Filip Chajzer z dziewczyną na wakacjach. Ona pozuje w bikini, on pisze "romantyczną historię". Urocze!

Filip Chajzer nigdy nie pokazuje zdjęć swojej partnerki. Z okazji wspólnych wakacji zrobił wyjątek.
Filip Chajzer
Facebook.com/ChajzerFilip

Filip Chajzer spotyka się z Małgorzatą Walczak od dwóch lat, ale rzadko mówi o tym publicznie i nigdy też nie pokazuje zdjęć z partnerką. Teraz para spędza wakacje na Zanzibarze i dziennikarz w ramach wyjątku pochwalił się zdjęciem z ukochaną.

Dziennikarz nie byłby sobą, gdyby fotografii nie obudował ciekawą historią. Przypomniał, że Walczak - do niedawna dziennikarkę TVP - spotkała nieprzyjemna sytuacja na marszu KOD-u, która skutkowała jej odejściem z pracy. Cała sytuacja znalazła jednak pozytywny finał.

To historia nawet trochę romantyczna jest. Może nie na film z Hugh Grantem (a te na przekór heteroseksualnej orientacji lubię najbardziej), ale na skromnego posta jak najbardziej:) Nie wiem czy pamiętacie, jak kilka miesięcy temu pewną reporterkę TVP INFO uczestnicy marszu KOD (debile mówiąc wprost) wyzwali od reżimowych kur... Z reżimem miała tyle wspólnego, że zastał ją w pracy, w której spędziła kilka lat życia. To jednak antysystemowych bohaterów niewiele obchodziło. Niestety, wspomniana dziennikarka przerąbane miała podwójnie, bo za podanie w wejściu na żywo liczby uczestników marszu została zawieszona w pracy. Jej cyfry średnio pasowały do słowa "garstka" użytego kilka minut wcześniej na tej samej antenie przez najwyższego, chociaż najmniejszego. Generalnie - syf, kiła i mogiła na dwa baty. I teraz wchodzę ja. Cały na biało. Nie sorka, to tata. Ja wchodzę radykalnie, jak zawsze zresztą i piszę, co myślę o bohaterach wzywających niewinną dziewczynę od kur... W mediach robi się gównoburza, w TVP orientują się, że to zawieszenie dobrego PR im nie robi, a KOD dzwoni się kajać. Happyend? Zaraz będzie.
Ta historia poruszyła pewną menadżerkę hotelu. Hotel jest bardzo daleko od naszych małych spraw, konkretnie to na Zanzibarze. Zanzibar to wysepka obok Tanzanii. 12,5 godziny lotu z Wawy. Pani Gosia, bo tak nazywa się menadżerka napisała, że bardzo poruszyła ją ta historia i będzie jej bardzo miło, jeśli odwiedzimy ją razem w raju. Razem, czyli ja i ex już dziennikarka TVP. Raj to polski hotel na tej rajskiej wyspie. Zawsze w życiu uważałem, że na wszystko trzeba ciężko zapracować i robię to właściwie 24/h, ale ten jeden raz, pierwszy raz, powiedziałem ok. Wchodzę w to. I oto jesteśmy. Pośrodku palm, w afrykańskiej willi z własnym basenem, 10 metrów od oceanu. Tak to jest raj, przynajmniej tak powinien wyglądać raj.
Niestety - ex dziennikarka TVP INFO wpadła z deszczu pod rynnę, została moją menadżerką, a ja jestem trudny, bardzo trudny:). Moja mama coś o tym wie. Ale patrząc na minę na zdjęciu, potrafi przekuć ten ból w przyjemność:).

Przypomnijmy, że w kwietniu Chajzer poinformował, że się oświadczył. A może był to tylko żart? :).

WJ

Więcej o: