Leonardo DiCaprio jest dziś jednym z najbardziej rozchwytywanych i rozpoznawalnych aktorów, ale gdy w 1993 roku grał w filmie "Co gryzie Gilberta Grape'a", to Johnny Depp był prawdziwą gwiazdą. Wygląda na to, że praca ze starszym kolegą do łatwych nie należała, co przyznał sam Depp podczas festiwalu filmowego w Santa Barbara. Aktor, który przeżywał wtedy trudny okres, twierdzi, że wręcz torturował młodego DiCaprio:
Torturowałem go, naprawdę. Ciągle gadał o tych swoich grach komputerowych."Nie Leo, nie dam Ci zaciągnąć się moim papierosem, gdy znów schowasz się przed mamą" - żartował.East News
Mimo licznych złośliwości, Depp dostrzegał ogromny zapał młodszego kolegi i jego zaangażowanie w rolę:
Bardzo szanuję Leo. Pracował bardzo ciężko i dużo czasu poświęcał na przygotowanie się do roli. Przychodził na plan świetnie zorganizowany i zawsze gotowy do pracy.
DiCaprio zagrał wtedy upośledzonego chłopca. Rola przyniosła mu rozgłos i nominacje do licznych nagród, w tym - po raz pierwszy - do Oscara. Ciekawe, jak on wspomina pracę na planie z Deppem ;)
WJ
Internauci zagotowali się po "The Voice Senior". Oberwało się Jeżowskiej
Ten występ wywołał poruszenie wśród widzów "The Voice Senior". Komentarze mówią same za siebie
Rynkowski nagle zszedł ze sceny w trakcie koncertu. Organizator: Jest pod naszą opieką
Piaseczny z tym problemem zmaga się od lat. Takiej szczerości nikt się nie spodziewał
Fani grzmią po koncercie Ryszarda Rynkowskiego. Tego żądają od organizatorów
Szymon Hołownia świętuje dziesiątą rocznicę ślubu. "To była miłość od drugiego wejrzenia"
Gawryluk ujawniła nieznane informacje nt. stanu zdrowia Hołowni. "Przeżywał kryzys"
Tragedia w rodzinie Snoop Dogga. Nie żyje jego wnuczka. Miała dziesięć miesięcy
Rynkowski nieoczekiwanie przerwał koncert. Menedżer wyjaśnia, co się stało