Jolie przebywa obecnie w Los Angeles, gdzie odpoczywa po zabiegu. Fotografom udało się zrobić jej pierwsze zdjęcia - gwiazda siedziała na miejscu pasażera w samochodzie.
Gdy dwa tygodnie temu zadzwonił do niej lekarz z niepokojącymi wynikami, Brad Pitt był we Francji. Po telefonie Jolie natychmiast wsiadł do samolotu.
Powiedziałam sobie wówczas: uspokój się, bądź silna, nie ma potrzeby myśleć, że nie dożyjesz, że nie zobaczysz, jak twoje dzieci dorastają, że nie spotkasz swoich wnuków. Zadzwoniłam do męża, który był we Francji. Za godzinę siedział już w samolocie - opisuje.
Od tej pory nie odstępował żony niemal na krok.
Przeszliśmy razem tak wiele - powiedziała Jolie magazynowi "People" w 2014 roku. - Staliśmy się sobie jeszcze bliżsi, co jest naturalną koleją rzeczy, kiedy zaczynacie tworzyć wspólną historię. Masz przy sobie kogoś, kto cię kocha, kto wciąż jest przy Tobie. To już nie jest miłość do kochanka, dziewczyny czy chłopaka, miłość do rodziny to o wiele więcej.KEVORK DJANSEZIAN / REUTERS / REUTERS
Także Pitt wiele razy wspominał czas, w którym Jolie poddała się pierwszej operacji.
To był inspirujący i pełen emocji czas - mówił "USA Today". - Nic nie przynosi mi więcej dumy niż moja rodzina. Żaden rak tego nie zniszczy.
Jolie przyznawała, że rola jej ukochanego w czasie, gdy dochodziła do siebie po mastektomii była olbrzymia:
Jestem szczęśliwa, że mam takiego partnera jak on - kochającego i wspierającego. Każdy kto ma żonę lub dziewczynę, która przechodzi przez coś takiego musi wiedzieć, że partner jest niesamowicie ważną częścią tych przejść - pisała w Jolie w sławnym artykule o mastektomii. - Brad był w centrum, w którym mnie operowano przez 24 godziny na dobę. Dbaliśmy o to, by znaleźć chwile, w których mogliśmy wspólnie się pośmiać. Wiedzieliśmy, że to właściwie dla naszej rodziny i że nas do siebie zbliży. I zbliżyło.
Aktorka przeszła skomplikowany zabieg usunięcia jajników i jajowodów tydzień temu - operację poprzedziły trudne dni, w czasie których gwiazda czekała na informację na temat nowotworu. Po tym, jak test krwi wykazał szereg markerów stanu zapalnego, Jolie udała się do specjalistki, u której leczyła się także jej matka. Cały przebieg wydarzeń Jolie opisała w swoim artykule dla "New York Timesa". Okazało się, że nie ma nowotworu, nie można jednak wykluczyć niegroźnego guza. Aktorka zrozumiała jednak, że gdyby badania wykryły nowotwór, byłoby za późno - dzieci straciłyby matkę, wcześniej patrząc jak walczy z chorobą. Jolie, której matka przegrała walkę z rakiem nie chciała ich na to narażać - poddała się więc zabiegowi.
jus
Grał Basię w "M jak miłość", dziś krytykuje warunki na planie. Produkcja odpowiada
Ceny życzeń od Chajzerów mocno podskoczyły. Prezenter tłumaczy się z zapisu o AI
Dziennikarz był w szoku, gdy zobaczył to na polskim lotnisku. "Co za wstyd!"
Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki. Trumpowi znowu puściły hamulce
Śmierć Kurta Cobaina do dziś budzi pytania. Słowa policjanta zaskakują
Skolim chwali się sprzedażą perfum. W 11 dni padła gigantyczna kwota
Aleksander Milwiw-Baron usłyszał wyrok w sprawie wypadku w Słomczynie. Oto, co go czeka
Michel Moran pochwalił się córką. Solene skończyła 31 lat
Rodowicz dorwała obwarzanka w spocie za siedem mln zł. Kraków przebił Warszawę i Trójmiasto