Agata Kulesza mocno o traktowaniu Heleny Englert. "To jest paskudne"

Agata Kulesza była gością w nowym odcinku podcastu "Z bliska". W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan m.in. wspomniała o tym, co sądzi o Helenie Englert.
Agata Kulesza, Helena Englert
Fot. KAPiF

Agata Kulesza pojawiła się w nowym odcinku podcastu Gazeta.pl "Z bliska". W programie prowadzonym przez Małgorzatę Rozenek-Majdan opowiedziała zarówno o kwestiach zawodowych, jak i prywatnych. Jednym z tematów okazała się niespodziewanie Helena Englert. Kulesza miała z nią do czynienia przed laty w szkole teatralnej. Teraz wyznała, co sądzi o obecnych ruchach młodej artystki. 

Zobacz wideo Agata Kulesza: Nie grałam wielu takich ról. Jestem bardzo podekscytowana

Agata Kulesza szczerze o Helenie Englert. "Z czym ona musi się borykać?"

Jak opowiedziała Kulesza, Englert znalazła się w jej grupie podczas studiów teatralnych w Warszawie. By uniknąć zajęć z ojcem, Janem Englertem, Helena trafiła właśnie pod skrzydła aktorki. Teraz gwiazda wyznała, że ma już wyrobione zdanie o młodej artystce. - Patrzę z wielką przykrością na to, co się teraz dzieje z Heleną Englert. Ja ją uczyłam i wiem, jaka to jest zdolna dziewczyna - skomentowała Kulesza. Odniosła się przy tym m.in. do słów Heleny z jednego z odcinków bieżącej edycji "Tańca z gwiazdami", gdy wyjawiła, jak zamieszanie wokół jej osoby i rodziny negatywnie na nią wpływa. 

Dla mnie to jest żenujące, co ona ostatnio mówi, że ona musi się borykać, bo ma rodziców aktorów i nagle znowu (...) (ta krytyka - przyp. red.) wraca. Ona jest niezwykle zdolną, pracowitą dziewczyną. Z czym ona musi się borykać? Jakie to musi być trudne i niesprawiedliwe

- stwierdziła w podcaście Kulesza.

Agata Kulesza wspomniała o swojej córce. "Bardzo się cieszę, że nie jest aktorką"

Kulesza opowiedziała przy tym o własnej córce, która w przeciwieństwie do Englert, nie poszła w ślady mamy. - Bardzo się cieszę, i mówię to szczerze, że ona nie jest aktorką. (...) Ja jestem tak zadowolona, że Marianka wybrała inny zawód - skomentowała gwiazda. Przypomnijmy, że 30-latka jest lekarką weterynarii.

- Trochę się cieszę, bo jakby Marianka była aktorką, musiałaby też być ciągle porównywana ze mną, czy jej załatwiłam pracę, czy nie załatwiłam. To jest paskudne - dodała Kulesza, porównując tę sytuację do przypadku Englert, która od początku kariery mierzy się z takimi zarzutami. 

Więcej o: