Joanna Liszowska o swojej wadze: Trzeba sobie dogodzić, czuję się atrakcyjnie

Aktorka wyznaje, że nie ma kompleksów.

Joanna Liszowska wyznała, że czuje się atrakcyjnie z dodatkowymi kilogramami. Wspomina też sylwestrową kreację, w której, mówiąc delikatnie, nie wyglądała korzystnie.

Joanna Liszowska nie ma figury modelki. Ba, widać, że aktorka ma nawagę, ale czy przejmuje się nadprogramowymi kilogramami? Patrząc na na jej obcisłe stroje, aktorka zdaje się nimi w ogóle nie przejmować. (Zobacz: Wiemy, że Joanna Liszowska lubi obcisłe kreacje, ale tym razem przesadziła). W tygodniku "Gwiazdy" Liszowska potwierdza, że nie ma kompleksów i nie przejmuje się komentarzami o swoim wyglądzie.

Od zawsze jestem krytykowana za wygląd. Oczywiście głównie za kilogramy. Jak powtarzają to bez przerwy, to powstaje taki szum, że się go w ogóle nie słyszy. Jak nie można dogodzić wszystkim, to trzeba dogodzić sobie. Ja czuję się pięknie i atrakcyjnie, jako taka, a nie inna kobieta. Odkąd jestem mamą nie przejmuję się błahostkami i zamierzam ubierać się tak, jak mi się podoba.

Aktorka została zapytana też o sylwestrową wpadkę. Przypomnijmy, Liszowska na scenie pojawiła się w opiętym kostiumie, który był jedną z jej największych wpadek modowych. (Zobacz: Joanna Liszowska lateksowym body dodała sobie kilogramów. To chyba jej najgorsza stylizacja!).

Co do sylwestrowej kreacji... Gdybym była w za długiej kreacji, to powiedzieliby, że za długa. Zawsze coś się znajdzie.

Zgadzacie się?

EAST NEWS/VIPHOTO

KAPIF

Zobacz wideo

majk

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.