Joanna Moro jeszcze do niedawna chciała wyjechać z Polski, ponieważ jak mówiła, w kraju nie ma dla niej ciekawych propozycji i nie chce już grać w serialach. Jak widać, aktorka przełknęła dumę. Przyjęła propozycję powrotu do "Barw szczęścia" a teraz dowiedzieliśmy się, że zobaczymy ją również w serialu "Ojciec Mateusz" - zagra tam molestowaną, pobitą kobietę. Na agencjach zdjęciowych są już dostępne zdjęcia z planu.
Oprócz tego aktorka wystąpi w nowej, polsatowskiej edycji "Tańca z gwiazdami". Już nie wybrzydza?
Joanna Moro popularność zyskała dzięki roli w serialu opowiadającym o życiu Anny German. Po tej produkcji poczuła się tak pewnie, że zaczęła narzekać na brak interesujących dla siebie ról. Podobno aktorka nie wykluczała wyjazdu za granicę. Miała przeprowadzić się na stałe do Rosji i tam robić wielką karierę. W Polsce została dla męża Mirosław Szpilewskiego i synów: półrocznego Jeremiego i 3-letniego Mikołaja.
W Polsce nie ma dla mnie ról. Owszem miałam jakieś propozycje, ale nieciekawe i poniżej moich oczekiwań. Głównie seriale. Chciałam nawet przefarbować włosy na czarno, bo myślałam, że to coś zmieni. Wierzę, że w końcu uda mi się. Zrobię wszystko, żeby w końcu dostać ciekawą rolę - wyznała w magazynie "Show".
Moro ponarzekała na rolę w serialach, ale i tak przyjęła propozycje, które jej zaoferowano. Zobaczymy ją na małym ekranie w "Barwach szczęścia", "Ojcu Mateuszu" i "Tańcu z gwiazdami". (Zobacz: Ujawniono kolejną uczestniczkę "Tańca z gwiazdami ").
Cieszycie się?
Kapifmajk
Wiadomo, kto będzie nowym komentatorem "Szkła kontaktowego". To znany twórca internetowy
Hejtowali stylizację Wieniawy. Teraz im odpowiedziała. "Ludzie czują się bezkarni"
Wygląda jak z butiku, a to Sinsay. Komplet w dwóch kolorach za mniej niż 100 złotych
Woźniak-Starak zdradziła sekret diety. Trzyma się jednej zasady
Znana aktorka znaleziona nieprzytomna na dnie basenu. Ze szpitala napłynęły niepokojące wieści
Dorota Gardias wybudowała nowoczesny dom na wsi. Tak się tam urządziła
Prokuratura przyjrzy się wypadkowi z rzekomym udziałem Barona. Są nowe wieści
Maria Prażuch-Prokop zabrała głos po ogłoszeniu rozstania. Ma jedną prośbę
Marcin Prokop i Maria Prażuch: różniło ich wiele, łączyło uczucie. Dziś każde poszło w swoją stronę