Rodzice Amy Winehouse twierdzą, że ich córka zmarła przez szok spowodowany odstawieniem używek. Na światło dzienne wychodzą jednak nieco inne fakty. Na dailymail.co.uk znajomy gwiazdy. Tony Azzopardi, zdradził, że na kilka godzin przed śmiercią artystki pomógł Amy kupić narkotyki. Azzopardi twierdzi, że Amy wydała 1200 funtów (prawie 5,5 tys. zł.) na narkotyki klasy A: krak, kokainę i heroinę. Piosenkarka poznała Tony'ego dzięki byłemu mężowi - Blake'owi Fielder-Civil.
Według Azzopardiego było tak: Amy zadzwoniła do niego z prośbą o pomoc w kupnie narkotyków. Pojechali razem taksówką do West Hampstead w Londynie, gdzie Tony zadzwonił do lokalnego dilera. Azzopardi przekazał Amy narkotyki. Piosenkarka wróciła sama do domu w Camden Square. Kilka godzin później ochroniarz Winehouse znalazł ją martwą. Dlaczego Azzopardi opowiada o całej historii mediom?
Chciałem, żeby jej rodzina znała prawdę i wiedziała co tak naprawdę się stało - opowiada Tony.
Rudy
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Córka Jana Borysewicza była oburzona tym wątkiem. Teraz znów zabrała głos
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
Po aferze z Jabłczyńską Powierza ujawnia, co ją spotkało. "Płakałam w poduszkę"
Podejrzewali u niego nowotwór. Szokujące, jakie miał powikłania po biopsji
TVP z nowym serialem. O stylówce Kluźniak z premiery będą mówić wszyscy
Nawrocka trafiła z kolorem, ale zawiódł fason. "Przywołuje skojarzenie z uniformem kościelnym"