Rodzice Amy Winehouse twierdzą, że ich córka zmarła przez szok spowodowany odstawieniem używek. Na światło dzienne wychodzą jednak nieco inne fakty. Na dailymail.co.uk znajomy gwiazdy. Tony Azzopardi, zdradził, że na kilka godzin przed śmiercią artystki pomógł Amy kupić narkotyki. Azzopardi twierdzi, że Amy wydała 1200 funtów (prawie 5,5 tys. zł.) na narkotyki klasy A: krak, kokainę i heroinę. Piosenkarka poznała Tony'ego dzięki byłemu mężowi - Blake'owi Fielder-Civil.
Według Azzopardiego było tak: Amy zadzwoniła do niego z prośbą o pomoc w kupnie narkotyków. Pojechali razem taksówką do West Hampstead w Londynie, gdzie Tony zadzwonił do lokalnego dilera. Azzopardi przekazał Amy narkotyki. Piosenkarka wróciła sama do domu w Camden Square. Kilka godzin później ochroniarz Winehouse znalazł ją martwą. Dlaczego Azzopardi opowiada o całej historii mediom?
Chciałem, żeby jej rodzina znała prawdę i wiedziała co tak naprawdę się stało - opowiada Tony.
Rudy
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Co dalej z Kwiatem Jabłoni? Muzycy wyjawili powód zawieszenia działalności zespołu
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni
Trumpowie na czarnym dywanie podczas premiery filmu o Melanii. Tak się zachowywali
Duda nigdy nie pojawił się w "Kropce nad i". Olejnik kąśliwe podsumowała jego decyzję