Krzysztof Ibisz - szczęśliwy i spełniony

Kariera telewizyjna Krzysztofa Ibisza - po jego pomyłce w programie "Jak oni śpiewają" - wisi na włosku. Producenci nie zdecydowali jeszcze czy odsuną popularnego prezentera od polsatowskiego show. Ibisz pomimo zamieszania i kontrowersji wokół własnej osoby, w wywiadzie dla "Super expressu" nadal tryska radością i optymizmem. Pochwalił się nawet, że jest jedynym facetem w Polsce, który ma papiery na to, że nie jest gejem. Zabawne, ale... trochę dziwne.

Krzysztof spytany przez "SE" o to, kim naprawdę jest , odpowiada.

Zawodowo... jestem szczęśliwym człowiekiem, bo lubię swoją pracę. Prywatnie - jestem ojcem dwóch synów i to jest najważniejsze.

Ibisz w wywiadzie przyznał, że ze wszystkich zawodów, jakie w życiu wykonywał, to praca prezentera telewizyjnego wydaje mu się najtrudniejsza.

Proszę sobie wyobrazić, że nie spodoba się pani coś w nowym samochodzie. Nie biegnie pani wtedy ze skargą do fabryki, tylko do salonu. Jestem jak sprzedawca luksusowych towarów. Jak program jest słaby, to nie wina sztabu ludzi, tylko moja.

Parę lat temu kolorowe czasopisma pisały, że Ibisz jest homoseksualistą, a jego żona to tylko przykrywka. W rozmowie z "Super Expressem" Ibisz odnosi się do tych rewelacji.

Wie pani, że jestem jedynym mężczyzną w tym kraju, który ma orzeczenie sądowe, że nie jest gejem! Był proces i sąd uznał w wyroku, że nie jest prawdą, co napisała gazeta. My, ludzie show-biznesu, jak komandosi przyjmujemy na siebie różne ciosy.

Ibisz wyznaje też, że w TVP uważano go za głupka, ponieważ był zawsze miły i wesoły.

Żyjemy w smutnym kraju. Osoba, która wstaje prawą nogą z łóżka, jest podejrzana.

Krzysztof nie marwi się o to, że kiedyś skończy się "moda na Ibisza" i ludzie o nim zapomną.

Nigdy nie myślałem, że jestem kimś niezastąpionym. Nie jestem przywiązany do miejsca. Na pewno nie będę z butlą tlenową na plecach mówił: - Wiiitam paaaństwa w 48. edycji "Baru". Jak pani widzi, mogę w życiu robić wiele. Pisać scenariusze, reżyserować, prowadzić biznes czy zajmować się polityką. Wierzę, że są przede mną pola jeszcze nieodkryte.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.