Małgorzata Rozenek-Majdan zabrała głos w mediach społecznościowych. Celebrytka 12 lutego opublikowała na swoim profilu decyzję prezesa UOKiK. Wydała od razu oświadczenie, w którym przyznała się do wprowadzania swoich obserwatorów w błąd poprzez niewłaściwe oznaczanie promocyjnych materiałów na Instagramie.
"Oświadczam, że wprowadzałam moich odbiorców w błąd co do komercyjnego charakteru postów i relacji publikowanych na moim profilu na Instagramie. Nie informowałam ich w jednoznaczny, czytelny i zrozumiały sposób o tym, że zamieszczane treści były płatnymi reklamami" - napisała Małgorzata Rozenek-Majdan.
"Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że w latach 2016-2024 stosowałam nieuczciwe praktyki rynkowe naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Stwierdził też, że zaprzestałam ich stosowania w dniu 15 listopada 2024 r. Oświadczenie jest wykonaniem decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nr RBG-2/2025 z dnia 27 lutego 2025 r." - czytamy.
Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy od fanów. Niektórzy z nich docenili oświadczenie Rozenek-Majdan. "Dobrze, że teraz jest ok. Na błędach człowiek się uczy - niestety najczęściej swoich. (...) Wyszłaś z twarzą, tak jak nakazano. I tak trzeba postępować. I dzięki za profesjonalny głos w sprawie zwierząt", "Mnie tam to nie przeszkadza. Trzeba być świadomym użytkownikiem internetu" - czytamy.
Małgorzata Rozenek-Majdan opublikowała także drugi post, w którym wspomniała o tym, że zasady i transparentność obowiązują także ją. Tłumaczyła, że zamyka rozdział, w którym dopuszczała się nieuczciwych praktyk. "Opublikowałam dziś decyzję Prezesa UOKiK, ponieważ szanuję prawo i zasady transparentności, które obowiązują wszystkich - także mnie. (...) Zamykam ten rozdział z poczuciem odpowiedzialności i z przekonaniem, że transparentność jest fundamentem zaufania - zarówno w relacji z instytucjami, jak i z wami. Dziś standardy są jasne. I to jest dobre dla wszystkich" - dodała celebrytka.
Małgorzata Rozenek-Majdan podlinkowała również obszerne wyjaśnienia dotyczące całej sprawy. W komunikacie pojawiło się też stanowisko prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego. Wspomniał, że te działania mają na celu ochronę internautów przed ukrytą reklamą. Padły również nazwiska innych znanych osób. "Twórcy, którzy nie oznaczają treści sponsorowanych w sposób jednoznaczny, czytelny i zrozumiały, działają nieuczciwie - wprowadzają w błąd, ukrywając komercyjny charakter publikowanych materiałów. Zaburza to także konkurencję pomiędzy influencerami działającymi uczciwie i wpływa na wizerunek całej branży. Wydane decyzje dotyczą nieuczciwych praktyk, które Filip Chajzer, Dorota Rabczewska i Małgorzata Rozenek-Majdan stosowali przez wiele lat. Na influencerów nałożyliśmy łącznie prawie pół miliona zł kar. Uwzględniliśmy długotrwałość i zasięg działań, a także ich wpływ na odbiorców" - czytamy na stronie UOKiK.
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"
21-letnia Kolumbijka została zamordowana w ósmym miesiącu ciąży. Nie znaleziono przy niej dziecka
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Cielecka zrobiła wyjątek i pokazała zdjęcie z Gelnerem. Fani zachwyceni: Bonnie i Clyde
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Borysewicz gorzko o pierwszym małżeństwie. To dlatego wziął ślub. A córka? Padły mocne słowa
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Tiktokerka pokazała, jak rozlicza męża za codzienne obowiązki. Za cztery tys. złotych robi pranie
Nick Reiner oskarżony o zabójstwo rodziców, a teraz żąda ich pieniędzy. Chodzi o ponad półtora miliona dolarów