11 czerwca do mediów dotarła wiadomość o tragicznej śmierci operatora filmowego Arkadiusza Tomiaka. 55-latek zginął w wypadku samochodowym. Filmowiec jechał do Koszalina na Festiwal Debiutów Filmowych "Młodzi i Film". W miejscowości Lubiewice w jego samochód uderzył kierowca prowadzący BMW. Auto Tomiaka zostało wepchnięte pod nadjeżdżającą ciężarówkę i od razu stanęło w płomieniach. Operator filmowy miał dwie córki i chorą na raka piersi żonę. Przyjaciele 55-latka postanowili pomóc pogrążonej w żałobie rodzinie operatora filmowego i zorganizowali zbiórkę.
W sieci z inicjatywy środowiska filmowego ruszyła zbiórka pieniędzy dla rodziny Arkadiusza Tomiaka. W jej opisie możemy przeczytać, że operator miał dwie córki: dziesięcioletnią Melą oraz Maję, która studiowała psychologię.
Arek był jedynym żywicielem rodziny, jego żona poświęciła się opiece nad córkami, domem i wspieraniu męża w karierze zawodowej. Ich dom był zawsze otwarty: gościnność Arka była wręcz legendarna, a szczodrość względem przyjaciół nie miała granic. Jednak najważniejsze były dla niego córki. Dziesięciolatka Mela, która kocha konie i uczy się w szkole podstawowej. Jej starsza siostra, Maja, studiuje psychologię, by pomagać innym - tak jak jej ojciec. I z dnia na dzień dziewczynki zostały pozbawione ojca
- czytamy. Ponadto u żony filmowca zdiagnozowano złośliwy nowotwór piesi. Potrzebne jest kosztowne leczenie. Tymczasem to Arkadiusz Tomiak był jedynym żywicielem rodziny. "Agnieszka wciąż potrzebuje regularnych i kosztownych konsultacji oraz kontroli lekarskich. Dlatego sytuacja Agnieszki i córek jest wyjątkowo trudna i delikatna. Śmierć Arka jest nie tylko ogromną tragedią, ale wpłynie również na ich byt i sytuację finansową. Celem tej zbiórki jest zabezpieczenie środków na życie rodziny i wszystko to składa się na naszą prośbę o wasze wsparcie" - napisano.
Akcję za pomocą mediów społecznościowych promowali m.in. Borys Szyc, Leszek Lichota oraz Jacek Bromski. Organizatorzy zbiórki chcieli, by uzbierano minimum 50 tysięcy złotych. Cel ten szybko przekroczono, i to kilkukrotnie. Obecnie na koncie zbiórki jest blisko 200 tysięcy złotych.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Jacek Sasin schudł aż 50 kg w półtora roku. Jak? Tak wspomina swoją przemianę
Warta 12 milionów funtów posiadłość Clooneya zniszczona. Została zalana
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Ewa Gawryluk wyjawiła treść ostatniego SMS-a od Bożeny Dykiel. "Już go nie wykasuję"
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Licytacja nocowanki z Wieniawą się zakończyła. Taka padła kwota