7 czerwca media obiegła smutna informacja o śmierci Barbary Sienkiewicz. Dziewięć lat wcześniej 60-letnia wówczas aktorka urodziła bliźniaki. Po śmierci Sienkiewicz dzieci trafiły do interwencyjnej placówki opiekuńczo-wychowawczej. 10 czerwca podkom. Ewa Kołdys, oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji w Warszawie, w rozmowie z nami przekazała, że bliźniaki nadal przebywają w placówce, ponieważ nie mają nikogo z bliskiej rodziny, kto mógłby się nimi zająć, a o ich dalszych losach zadecyduje sąd. Nowe informacje na ten temat przekazała także Wanda Nowicka, która dobrze znała Barbarę Sienkiewicz.
Wanda Nowicka w rozmowie z Plejadą przekazała, że nie może mówić o szczegółach, jednak z jej informacji wynika, iż osoby związane z Barbarą Sienkiewicz robią wszystko, aby pomóc jej dzieciom. - Mogę zapewnić, że jest grupa osób z bliskiego kręgu społecznego pani Barbary, które bardzo intensywnie pracują nad tym, żeby dzieci pani Barbary miały jak najlepszą opiekę - powiedziała posłanka.
Są to osoby związane z prawem oraz opieką nad dziećmi. Mają pełną świadomość, jak ważne jest to, żeby rozwiązanie docelowe, które zostanie przyjęte, było tym ostatecznym i najlepszym. To może potrwać, ale chciałam uspokoić, że zajmują się tym osoby, które chcą jak najlepiej i mam do nich pełne przekonanie
- dodała. Nowicka powiedziała również, że sprawa w pewnym momencie będzie jawna, jednak na razie ona sama jest spokojna o dobro dzieci. - Ponieważ znam te osoby, jestem z ich kręgu i blisko z nimi współpracowałam przez lata, wiem, że są to osoby godne najwyższego zaufania. W związku z tym nie niepokoję się, że dzieciom stanie się krzywda z tego powodu, że w jakiś nieodpowiedzialny sposób zostaną podjęte decyzje - podkreśliła.
Polityczka zaznaczyła również, że dzieci przeżyły ogromną tragedię, ale wszystko idzie w tym kierunku, aby zapewnić im spokojne dzieciństwo i dać wszystko, czego będą potrzebować. - Zarówno od wspomnianej grupy wsparcia, jak również ze strony państwa, tak żeby były szczęśliwymi dziećmi, bo na to zasługują. To wszystko się wydarzy, jednak potrzeba czasu, bo to wszystko jest świeże. Jeśli byłaby potrzeba, to sama również się w to zaangażuję, żeby wesprzeć wszelkie inicjatywy - zaznaczyła. Wanda Nowicka uspokaja, że w tej sprawie dzieją się dobre rzeczy, jednak nie są one upubliczniane.
Pamiętajmy, że nie może być takiej sytuacji, że dzieci cały czas czytają o sobie w gazetach, to są dziewięciolatki, więc one wszystko rozumieją
- dodała. Przypomnijmy, że Wanda Nowicka i Barbara Sienkiewicz poznały się w 2015 roku. Aktorka starała się wówczas uzyskać zasiłek macierzyński, którego jej odmówiono ze względu na to, że otrzymywała już emeryturę. Nowicka wstawiła się wówczas za Sienkiewicz i napisała list otarty do ówczesnej premier Ewy Kopacz. Posłanka i aktorka spotkały się wtedy w Sejmie. Ich wspólne zdjęcia z dziećmi Sienkiewicz znajdziecie w galerii na górze strony. Tuż po śmierci Sienkiewicz media cytowały też jej wypowiedź dla "Wieczornego Expressu", któremu miała powiedzieć, że "pani marszałkini Wanda Nowicka zaproponowała, że ona przejmie dzieci. Sama wysunęła tę propozycję". Polityczka zapytana o tę deklarację odparła jednak, że o wszystkim dowiedziała się z mediów.
Szczepanik z Pectus niedawno rozwiódł się z Gawędą z Blue Cafe. Teraz pokazał się z nową partnerką!
Agustin Egurrola wziął ślub kościelny. Jego żona zachwyciła kreacją
Bronisław Komorowski narzeka na wysokość swojej emerytury. "Ojczyzna nie rozpieszcza"
Bursztynowicz upadła na spacerze. Nie mogła liczyć na pomoc. "Nikt się nie zatrzymał"
Nagrywa piosenki dla dzieci i zobaczyła, co Skolim zrobił na scenie. "To objaw większego problemu"
Martyniuk po aferze znienacka przyjechał na plan "Nasi w mundurach". "Mama go przywiozła"
Lewandowska spotkała w Chicago "polską siostrę". Robi ogromną karierę za granicą
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Agata Steczkowska wbija szpilę siostrze. "Tato zawsze uważał, że jestem najzdolniejsza". To nie koniec