Agata Steczkowska wbija szpilę siostrze. "Tato zawsze uważał, że jestem najzdolniejsza". To nie koniec

Agata Steczkowska w najnowszym wywiadzie wróciła wspomnieniami do czasów dzieciństwa. Powiedziała o uznaniu ze strony ojca i obowiązkach najstarszej siostry. Te słowa mogą nie spodobać się Justynie Steczkowskiej.
Agata Steczkowska wbiła szpilę znanej siostrze
Agata Steczkowska wbiła szpilę znanej siostrze. Fot. KAPiF

Agata Steczkowska jest najstarszą z dziewięciorga umuzykalnionych sióstr i braci. Chociaż to Justyna i Magda Steczkowskie są najbardziej rozpoznawalne, to pozostali: Agata, Cecylia, Krystyna, Maria, Paweł, Jacek oraz Marcin także zajmują się muzyką. W najnowszym wywiadzie siostra Justyny Steczkowskiej jasno dała do zrozumienia, że życie w wielodzietnej rodzinie wiązało się z dyscypliną i wieloma wyrzeczeniami. 

Zobacz wideo Janosz zobaczyła show Steczkowskiej w Opolu. Aż zaniemówiła!

Steczkowska wspomina uznanie ze strony ojca. "Mówił, że jestem taka najzdolniejsza"

W rozmowie z Kozaczkiem Agata Steczkowska wyznała, że miała zaledwie siedem lat, gdy usłyszała od rodzica, że musi teraz skupić się na pomocy w wychowywaniu młodszego rodzeństwa. - Mam siedem lat i tato mi mówi, że ja już nie jestem dzieckiem, w takim sensie, że nie siadam na kolana, nie jestem traktowana jak dziecko, tylko mam być odpowiedzialna za swoje młodsze rodzeństwo - powiedziała. Obowiązki najstarszej siostry wiązały się jednak także z uznaniem ze strony Stanisława Steczkowskiego. - Tato zawsze uważał, zawsze mówił, że jestem taka najzdolniejsza. On zresztą prywatnie mi mówił: "No wyjdzie na to, że znowu ludzie będą gadać, że ja to jestem taka uzdolniona i w ogóle geniusz i tak dalej". No to może po prostu niech fakty o tym mówią i tyle, jak się podsumuje 40-lecie mojej pracy artystycznej - dodała Agata Steczkowska. 

Steczkowska jasno określiła karierę swojej siostry. "Ja jestem w muzyce, która jest dla elity"

W tym samym wywiadzie Agata Steczkowska została zapytana, czy nie przeszkadza jej fakt, że w mediach jest definiowana jako "siostra Justyny Steczkowskiej". Dyrygentka podkreśliła, że sama zajmuje się muzyką elitarną, nie robi kariery w popie. - Ja w tym świecie nie funkcjonuję w taki sposób jak ona, bo ja nie jestem z show-biznesu, nigdy nie byłam i nigdy nie będę. Nie mam parcia na szkło ani mi nie zależy na oglądalnościach, zasięgach czy coś takiego. (...) Ona jest zupełnie w czymś innym niż ja, jeśli chodzi o muzykę. Ona jest w muzyce popowej. Muzyka popowa jest dla wielu ludzi, a ja jestem w muzyce, która jest dla elity. Obojętnie jak by to zwał, nie dlatego, że elita się tak nazywa, tylko dlatego, że ludzi, którzy słuchają muzyki pop, nie interesuje np. muzyka chóralna chórów chłopięcych - rzadko kto tego słucha - stwierdziła Steczkowska. Agata Steczkowska dodała też, że na sukces jej młodszej siostry pracuje cały sztab ludzi. - To, że tak dużo się o niej mówi, to cały szwadron ludzi na to pracuje. Jej na tym zależy, taka jest forma jej pracy. Ja nie mam takiej formy pracy, mi w ogóle na tym nie zależy. Ja sobie stoję i dyryguję albo jestem w studio i sobie nagrywam muzykę - podkreśliła. 

Więcej o: