Syn Colina Farrella cierpi na rzadką chorobę. Jest ubezwłasnowolniony. "Nie mówi i potrzebuje stałej opieki"

Colin Farrell ma dwóch synów. Jeden z nich wymaga całodobowej opieki. - Walka o życie dziecka ze specjalnymi potrzebami jest tak zaciekła, że może rozerwać serce - mówił aktor w jednym z wywiadów.
Colin Farrell ma ciężko chorego syna
Fot. REUTERS/Mario Anzuoni ; kimbordenave/Instagram

Colin Farrell jest nie tylko ojcem Henry'ego Tadeusza, który jest owocem krótkiego, lecz bardzo medialnego związku z Alicją Bachledą-Curuś. Nie wszyscy wiedzą, że ma też starszego syna. James skończył 21 lat i ma rzadką chorobę genetyczną uniemożliwiającą codzienne funkcjonowanie, o czym po latach od jego narodzin powiedział sam Irlandczyk. W 2021 roku spotkał się z jego matką, modelką z Kanady, w sądzie, by go ubezwłasnowolnić. Wszystko to w ramach zapewnienia mężczyźnie odpowiedniego wsparcia. "James nie mówi i ma problemy z podstawowymi czynnościami, które utrudniają mu dbanie o swoje zdrowie fizyczne i ogólne samopoczucie. Potrzebuje stałej opieki i pomocy w przygotowaniu posiłków, myciu się i ubieraniu" - mogliśmy dowiedzieć się z dokumentów, do których dotarł portal E! News.

Zobacz wideo Artur Barciś wkręcił syna na plan filmowy

Starszy syn Colina Farrella cierpi, gdy "nie jest widziany i słyszany"

O chłopaku regularnie pisze też jego matka Kim Bordenave. Jakiś czas temu poruszyła temat  największych wyzwań w związku z ich codziennym życiem. Zwróciła też uwagę, że z każdym rokiem przez to, że sama jest coraz starsza, różne rzeczy związane z synem przychodzą jej gorzej. "Najtrudniejsze są jego fizyczne ograniczenia. (...) To typowy młody mężczyzna, który chce żyć na swoich warunkach i jest zdeterminowany, aby to osiągnąć. Staram się robić wszystko, co w mojej mocy, by, mu to umożliwić. Widzę, że cierpi, gdy nie jest w stanie podejmować własnych decyzji. Gdy nie jest widziany i słyszany. (...) Zasługuje na to, by mieć głos. Musimy nadal zmieniać świat, bo James to taki sam człowiek jak ty i ja, ale jego mózg jest po prostu nieco inaczej okablowany" - pisała na Instagramie modelka.

 

Wiadomo, że syn Colina Farrella ma zdiagnozowany zespół Angelmana. Widać go na pierwszy rzut oka. Chory ma najczęściej wydatną żuchwę, wystający język, płaską potylicę, szeroko rozstawione zęby. Większość chorych przejawia też znaczne zaburzenia mowy. Około 30 proc. osób nie mówi, a reszta posługuje się tylko pojedynczymi wyrazami. W lutym z okazji Międzynarodowego Dnia Zespołu Angelmana matka chłopaka opublikowała w sieci jego zdjęcie. "To hołd dla Jamesa, jednego z 500 tys. osób na świecie, u których zdiagnozowano zespół Angelmana" - napisała pod nową fotografią syna. A jak wygląda syn Colina z Alicją Bachledą-Curuś, który ma za sobą debiut na czerwonym dywanie? To i jego chrzciny zobaczysz w naszej galerii na górze strony.

 
Więcej o: