Agata Młynarska jest na co dzień jest spełnioną dziennikarką i mamą trójki dorosłych już pociech. Choć stara się iść z duchem czasu i jest niezwykle aktywna w mediach społecznościowych, nie dzieli się faktami ze swojego życia prywatnego na prawo i lewo. Aż do teraz, kiedy wyszło na jaw, że jest dzieckiem z syndromem DDD.
Dziennikarkę niedawno można było usłyszeć w podcaście "Rok dla ciała" Ofeminin, gdzie padło pytanie, czy zawsze była tak pewna siebie, jak teraz. Młynarska przyznała wówczas, że nie zawsze było tak kolorowo, ale bardzo pomogła jej terapia, na którą uczęszczała przez 20 lat.
Ja byłam dzieckiem z syndromem DDD, czyli dorosłe dziecko dysfunkcyjne, które jest bardzo podobne z syndromem DDA. Ponieważ byłam dzieckiem najstarszym, więc weszłam w rolę dziecka-bohatera. I jaką ja byłam w związku z tym nastolatką? Nastolatką-bohaterką. W poczuciu odpowiedzialności, za to, co dzieje się w domu, za atmosferę, która panuje, za jakieś napięcia, jakieś krzyki taty, ja to wszystko starałam się brać na siebie, nie rozumiejąc jeszcze, co się dzieje. (...) Ja byłam dziewczynką, która była przerażona, wystraszona, pragnąca uwagi rodziców, która była rozproszona, z ogromnym poczuciem odpowiedzialności za rodzinę, rodzeństwo, za to, co robię. Z potrzebą bycia najlepszą, prymuską, z wielkimi ambicjami, po to, że jeśli wrócę ze szkoły i powiedzą, że jestem wspaniała, że mnie kochają, że jestem najlepsza.(...) Wreszcie spędziłam blisko 20 lat na terapii. Dzięki niej mam poczucie, że jeżdżę najlepszym na świecie, najdoskonalszym samochodem, nawet Bentley nie ma u mnie szans, ponieważ to tak bardzo zmieniło moje życie na plus - wyznała.
Dziennikarka czuła, że musi być dzieckiem-bohaterem, ponieważ dorastała w bardzo specyficznym otoczeniu twórców. Jej rodzice byli, jak to nazwała, "rozproszeni", a ojciec dodatkowo chorował na chorobę afektywną dwubiegunową. To znacząco wpłynęło na to, jak wyglądało jej dzieciństwo.
Byłam dzieckiem, które dorastało w bardzo specyficznym otoczeniu. Miałam bardzo nieprzeciętnych rodziców. Dorastałam w towarzystwie ojca-geniusza, który bardzo ciężko chorował na chorobę afektywną dwubiegunową. To zdecydowało naszą sytuację rodzinną - odpowiedziała.Moja mama jest aktorką. Byli to ludzie pracy twórczej, z gigantycznym ego, bo każdy aktor, aktorka, twórca, człowiek sceny musi mieć ego. To nie jest zarzut, to jest warunek, żeby im się udało.(...) - przyznała.
Alicja Bachleda-Curuś z synem w Polsce. 16-letni Henry Tadeusz wędrował ulicami Krakowa
Tę aktorkę zobaczymy w nowej edycji "Tańca z gwiazdami". Była nominowana do Jupiterów Roku
Pierwsze królewskie wyjście księżnej Kate w 2026 roku. Tak oceniła ją stylistka
Tak mieszka Czartoryska-Niemczycka. Pałac? Gdzie tam! Przytulny minimalizm
Poruszające wyznanie Piasecznego. Wypowiedział się o relacji z partnerem
Ekspertka mówi o "silnych emocjach" Tuska po spotkaniu z Nawrockim. "Rzadko widywaliśmy go w takim stanie"
Syn Patrycji Markowskiej skończył 18 lat. Na urodzinowej imprezie bawił się dawno niewidziany Grzegorz Markowski
Niemen zdradza, dlaczego nie farbuje włosów. "Nie płacę co miesiąc"
Książulo schudł aż 40 kilogramów. Teraz padły gorzkie słowa