Dorota Wellman jest mężatką od 38 lat. Zdobyła się na rzadkie wyznanie o ukochanym

Dorota Wellman uchyliła rąbka tajemnicy na temat swojego małżeństwa. W szczerym wyznaniu opowiedziała o sekretach wieloletniej relacji i roli, jaką w jej życiu odgrywa partnerstwo.
Dorota Wellman
Dorota Wellman, KAPiF

Dorota Wellman od 1988 roku jest żoną Krzysztofa Wellmana. Mężczyzna spełnia się jako fotograf i fotosista. Miał okazję współpracować z największymi polskimi reżyserami, m.in. z Krzysztofem Kieślowskim, Juliuszem Machulskim i Władysławem Pasikowskim. Choć prezenterka rzadko opowiada o życiu prywatnym, tym razem postanowiła zrobić wyjątek. W jednym z ostatnich wywiadów zdobyła się na szczere wyznanie dotyczące męża i ich wieloletniej relacji. 

Zobacz wideo Marcin Prokop podsumował przyjaźń z Dorotą Wellman. Brakuje mu jednego

Dorota Wellman może liczyć na wsparcie swojego męża 

Dziennikarka wystąpiła ostatnio w podcaście "W trójkącie". W rozmowie z Gabrielą Gargaś oraz Weroniką Michalczyk zdradziła, że to właśnie dzięki mężowi może realizować się na wielu płaszczyznach. - Ja myślę, że ja miałam szczęście w prapoczątkach. Otóż ja dobrałam sobie mądrego partnera. To może dla niektórych już jest za późno, więc jest mi bardzo przykro, ale mój partner powodował, że ja miałam ten wolny czas - mówiła, dodając, że mogła również liczyć na zaangażowanie męża w obowiązki rodzicielskie. - Mój mąż i mój partner - bo mój mąż jest moim świetnym partnerem - wiedział, że kobieta (...) potrzebuje jego wsparcia, jego pomocy, uczestnictwa w wychowaniu - tłumaczyła. 

W tej samej rozmowie Wellman zdradziła również, że zarówno ona, jak i jej mąż, bardzo cenią sobie czas "dla siebie". - Mąż mi dawał ten wolny czas i miał świadomość, że ja go bardzo potrzebuję. Ja jemu również ten czas dawałam, bo nasze obowiązki były podzielone bardzo porządnie (...). To wszystko zależy od partnera i od tego, że możemy też głośno powiedzieć: 'Ja już nie mogę, potrzebuję chwili dla siebie'. Powiedzieć bez wstydu, powiedzieć bez oporów i spotkać się ze zrozumieniem po drugiej stronie - opowiadała. 

Dorota Wellman o podejściu do zazdrości

W innym wywiadzie dziennikarka żartowała, że tylko osoba tak cierpliwa i spokojna jak jej mąż byłaby w stanie z nią wytrzymać tyle lat. - Myślę, że mój mąż nosi aureolę nad głową już teraz, a potem żywcem zostanie zabrany do nieba - wyznała w rozmowie z magazynem "Kobieta i Życie". Podczas wywiadu została zapytana również o to, czy bywa zazdrosna. - Nie mam czasu na zazdrość. Mam zaufanie do męża, a jeśli coś ma się zdarzyć, to się i tak zdarzy. Poza tym jestem naprawdę głęboko przekonana, że drugiej takiej jak ja nie będzie mieć - dodała

Więcej o: