W wywiadzie udzielonym Karolowi Paciorkowi, który ukazał się na kanale Imponderabilia, Dorota Wellman odniosła się do zmian w postrzeganiu ciała i trendów promowanych w mediach. Jej zdaniem ruch body positivity stracił na znaczeniu. - Już go nie ma. Już wszyscy chcą być tylko szczupli i piękni. Bez wysiłku - zauważyła. Równocześnie podkreśliła, że stosowanie leków, które wspomagają odchudzanie, przez osoby bez wyraźnych wskazań medycznych jest nieodpowiedzialne.
- Nasze diwy hollywoodzkie naprawdę były szczupłe, a teraz wyglądają jak szkieletory. I jest to naprawdę przerażające. To jest w okolicach anoreksji i jest to niebezpieczne dla zdrowia i życia - oceniła.
Prezenterka jasno rozróżnia kwestie zdrowotne od estetycznych. Podkreśliła, że otyłość to choroba, która może mieć wiele przyczyn i wymaga leczenia pod kontrolą specjalistów. - Chciałam też powiedzieć, że otyłość jest chorobą wynikającą z bardzo różnych dolegliwości - kontynuowała, podkreślając, że wiele osób sięga po leki przeznaczone do leczenia konkretnych chorób, mimo że nie mają ku temu medycznych wskazań.
Na to jest lekarstwo i powinno być stosowane w przypadku, kiedy lekarz nam to zaleci. To, że jest taki lek, to jest błogosławieństwo i powiedzmy sobie wprost: taki lek może uratować życie. Ale jeżeli jest stosowany dla jeszcze szczuplejszej sylwetki, jeszcze węższej twarzy, która wygląda jak trupia, to naprawdę myślę, że jest to fanaberia
- mogliśmy usłyszeć.
Wellman zwróciła też uwagę na wysokie koszty terapii oraz fakt, że dla wielu osób dostęp do takich leków jest ograniczony. - W Polsce te leki są niewiarygodnie drogie. Wydać na przykład dwa tysiące złotych miesięcznie na te zastrzyki jest ogromnym wysiłkiem finansowym. A dla niektórych to sprawa życia i śmierci. Nie dlatego, że się n***********i, tylko dlatego, że są chorzy. Jest tysiąc powodów, dla których ludzie są otyli, nie tylko dlatego, że jedzą chipsy - wyjaśniła.
Na koniec Wellman odniosła się do własnej sytuacji zdrowotnej i wytłumaczyła, dlaczego nie zdecydowała się na stosowanie Ozempicu. - Nie muszę go brać. Nie mam podwyższonego cukru, nie mam cukrzycy. Straciłam ostatnio parę kilogramów, bo pracowałam nad tym z lekarzem ze względu na to, że miałam kłopoty z sercem po pandemii. Nie stosowałam jednak leku. Natomiast jeżeli będę musiała wziąć ze względu na cukrzycę, to wtedy wezmę, jeśli przepisze mi to lekarz - podsumowała.
Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu order. Po tych słowach Doda się odpaliła: Do gniazda
Szyc i Nagłowska remontują dom w Hiszpanii. Internauci rozpływają się nad wizualizacją kuchni
Skolim odpalił się na artystów. Padła wiązanka wulgaryzmów. "Nasze pieniądze nie na k***y i ć****w". Dalej jest gorzej
Tłum gwiazd na gali Mensah i Brzoski. Chodakowska wzięła męża, ale to Pazurowie skradli show
To z nim teraz spotyka się Kubicka. Szybko sam się ujawnił
To robią muzycy Kwiatu Jabłoni po zawieszeniu działalności. Jacek jest teraz... Hiacyntem, a Kasia? Sami zobaczcie
Tyle Omenaa Mensah i Rafał Brzoska zebrali na gali Top Charity. 42 miliony złotych dołożyli z "prywatnego majątku"
Grafiki Matyldy Damięckiej na Dzień Dziecka wywołały poruszenie. "Smutne"
Tak wygląda mama Omeny Mensah. Zachwyciła na czerwonym dywanie