Gąsowski spotykał się ośmioma kobietami jednocześnie. Po latach zdradził, dlaczego nigdy się nie ożenił

Piotr Gąsowski 16 kwietnia obchodzi 62 urodziny. Z tej okazji przypominamy historię życia uczuciowego aktora.
Piostr Gąsowski, Anna Głogowska i Hanna Śleszyńska
Fot. piotr.gasowski.official/Instagram

Piotr Gąsowski jest nie tylko aktorem, ale też prezenterem. Widzowie pokochali go za role komediowe, a zwłaszcza za to, jak wcielił się w postać doktora Czesława Basena w "Daleko od noszy". W serialu jego żoną była siostra Genowefa Basen, w którą wcielała się Hanna Śleszyńska. Choć aktorzy prywatnie byli razem przez 14 lat, na ślub nigdy się nie zdecydowali. Sakramentalnego tak Gąsowski nie powiedział też pozostałym partnerkom, a jego życie uczuciowe było bardzo burzliwe. 

Zobacz wideo Kamińska-Radomska jasno o tym, ile dać w kopercie weselnej. Chodzi o jedną kwestię

Piotr Gąsowski spotykał się ośmioma kobietami jednocześnie

Gąsowski nie ukrywa, że jest bardzo kochliwy. W podcaście "WojewódzkiKędzierski" zdradził, że w młodości spotykał się z aż ośmioma kobietami jednocześnie. - Tak, ale wszystkie te kobiety były mi bardzo bliskie. To nie było zaliczanie, to był krąg ośmiu dziewczyn. One nie miały związków, ja nie byłem w związku. To było dawno, byłem młody, nikogo nie krzywdziłem, nikogo nie zdradzałem - mówił. 

Aktor ma za sobą też głośne medialne związki. Przez 14 lat był związany z Hanną Śleszyńską, z którą doczekał się syna Jakuba. " Na początku zakochałem się w Hani jako aktorce. Ona była już kilka lat po debiucie, ja świeżo po szkole teatralnej. Byłem jej fanem, pod koniec lat 80. chodziłem na każde jej przedstawienie. Zachwycało mnie jej ciepło, humor, temperament i oryginalna uroda. Im dłużej i więcej na nią patrzyłem, tym bardziej mi się podobała" - mówił. 

 

Śleszyńska też była zafascynowana Gąsowskim. "Kiedy poznałam Piotra, chodził za mną, prosił o spotkania, ale ja nie od razu się poddałam. Udawałam, że mi na nim nie zależy. Ale było odwrotnie, bo mi zależało" - mówiła w rozmowie z "Tiną". 

Aktorzy nigdy nie zdradzili, dlaczego się rozstali, a Gąsowski wyprowadził się z domu. Dziś się przyjaźnią (zdarza im się nawet jeździć na wspólne, rodzinne wakacje). Jednak pierwsze chwile po rozstaniu nie były łatwe. Zwłaszcza dla aktorki. "Po rozstaniu dominowały uczucia negatywne, pretensje, może nawet nienawiść, chęć odcięcia się od przeszłości. A tymczasem trzeba było wyjść razem na scenę i razem pracować. Cieszę się, że umiałam do tego rozsądnie podejść, choć było to trudne. Terapia po rozstaniu wymaga czasu i oddalenia. A my nie mieliśmy przecież ani jednego, ani drugiego" - zdradziła Śleszyńska w jednym z wywiadów. 

Po rozstaniu Gąsowski przez pewien czas był sam. "Przez pierwszy rok czułem się fatalnie (...). Rozstanie z nią to była moja pierwsza wielka porażka. Bałem się angażować w nowy związek w obawie przed tym, czego już zaznałem" - wyznał w wywiadzie dla "Gali". W jego życiu, a dokładniej w "Tańcu z gwiazdami" pojawiła się jednak Anna Głogowska. Para długo ukrywała, że łączy ich romans. Ujawnili się dopiero wtedy, kiedy na świat przyszła kiedy zostali rodzicami córki Julii.

Para była ze sobą 11 lat. Niestety, również i ten związek nie przetrwał próby czasu. Nie było jednak rozwodu, bo zakochani nie zdecydowali się nigdy na ślub. "Ślubu nie będzie, nigdy w życiu. Nie jestem osobą, która ślubuje, która przyrzeka, która tego chce, która za tym tęskni. Nie, nie, nie!" - wyznała Anna Głogowska w rozmowie z "Faktem", kiedy w mediach pojawiły się plotki, że ona i Gąsowski mają stanąć na ślubnym kobiercu w Las Vegas. 

Piotr Gąsowski o małżeństwie. To dlatego nigdy nie wziął ślubu

Gąsowski nigdy nie zdecydował się na ślub, a jego życie uczuciowe jest przedmiotem wielu plotek. Aktor postanowił je uciąć. - Ja się nigdy nie rozwiodłem! Bo ja nigdy nie miałem żony. Ucinam wszystkie plotki. Ani Hania, ani Ania nie były moimi żonami, były moimi partnerkami - dementował w "halo tu polsat". 

W tym samym programie zdradził, dlaczego - jego zdaniem - ma tak duże powodzenie u kobiet. - Ja uwielbiam kobiety, uwielbiam z nimi rozmawiać. Mam w sobie spory pierwiastek kobiecy. Kobiety mnie lubią, również dlatego, że ich wysłuchuję - podkreślił. Gąsowski miał również refleksję w kwestii tego, czego pragną kobiety. - Kobiety pragną być przede wszystkim wysłuchane - ocenił. 

Dlaczego Gąsowski nigdy się nie ożenił? Jak twierdzi, ceni sobie wolność. "Miałem ogromne szczęście, bo kobiety, które kochałem, nigdy nawet nie starały się ograniczać mojej wolności i nigdy nie nalegały na ślub" - wypalił w jednym z wywiadów.

Więcej o: