W "Dzień dobry TVN" zapytali Viki Gabor o ślub. Ta nie gryzła się w język

W najnowszym wydaniu "Dzień dobry TVN" pojawiła się Viki Gabor. 18-latka opowiedziała o planach na nowy rok. Prowadzący zapytali ją także o ślub. Padła jasna deklaracja
Viki Gabor
Fot. 'Dzień dobry TVN'/screenshot

10 stycznia studio "Dzień dobry TVN" odwiedziła Viki Gabor. Piosenkarka opowiedziała o muzycznych nowościach, które ujrzą światło dzienne w tym roku. W pewnym momencie została poruszona także kwestia głośnego ślubu, który od kilku tygodni rozgrzewa polskie media. 

Zobacz wideo Grzegorz Dobek o nich czyta najchętniej na Plotku! Nagle wspomniał o Viki Gabor

Viki Gabor wprost na temat swojego ślubu. "Jestem szczęśliwa. Myślę, że to najważniejsze"

Piosenkarka została zapytana o medialne zamieszanie wokół swojej osoby. Viki przyznała, że stara się raczej nie czytać niczego na swój temat. - Ja totalnie nie zwracam na to uwagi. Mam bardzo dużo pracy na głowie, bardzo dużo pracuję. Ja tego nie czytam - mówiła wokalistka. Paulina Krupińska zwróciła uwagę, że Viki usunęła ostatnio ze swojego profilu na Instagramie wszystkie zdjęcia. - To też jest plan. To było zaplanowane parę miesięcy przed sylwestrem - tłumaczyła.  

Następnie Damian Michałowski zapytał Viki o prywatne odczucia względem ślubu. - Jestem szczęśliwa. Myślę, ze to jest najważniejsze. Ja jestem takim typem osoby, która nie mówi za bardzo o swoim życiu prywatnym, bo myślę, że każda osoba chce zachować swoją prywatność. Tym bardziej, że ja mam wrażenie, że nikogo to nie obchodzi. Ja tworzę muzykę, jestem tu po to, żeby śpiewać, pisać, a nie mówić o tym, jak będzie wyglądać mój ślub - skwitowała. 

Bogdan Trojanek uchylił rąbka tajemnicy o ukochanym Viki Gabor. "Nie mówi dobrze po polsku"

Nieco bardziej wylewny na temat samego ślubu jest Bogdan Trojanek, dziadek ukochanego Viki Gabor.  W rozmowie z "Faktem" odsłonił kulisy przygotowań do ceremonii. Nim padnie konkretna data, rodziny muszą przeprowadzić poważne rozmowy. "Ustalimy to z rodzicami, dziadkami, mój syn, mój wnuczek ma swego tatę, mamę i Viki też ma i tatę, i mamę, i dziadków ma. Pojadę do Krakowa, czy oni przyjadą do mnie, i będziemy wtedy ustalać. Zobaczymy, czy zrobimy takie huczne, cygańskie wesele z prawdziwą tradycją" - zdradził. 

Ostatnio opowiedział także o swoim wnuku. - Viki się nie obnosi ani mój wnuk w mediach: O, zobaczcie, jaki ślub i tak dalej, ale to bardzo dobrze. (...) On urodził się w Wielkiej Brytanii. Nie mówi dobrze po polsku, zna podstawowe rzeczy, ale jak dziennikarz zada mu pytanie, to on biedny nie odpowie i Viki będzie musiała go ratować - mówił Kozaczkowi.  

Więcej o: