Kubicka o hejcie, rozstaniu i samotnym wychowywaniu dziecka. "Czuję taki żal"

9 stycznia ukazał się nowy wywiad z Sandrą Kubicką. Modelka opowiedziała m.in. o dotkliwym hejcie oraz wychowywaniu syna.
Sandra Kubicka
Fot. YouTube/Glamour Polska

Sandra Kubicka ma za sobą trudne chwile. W grudniu media obiegła wiadomość o rozstaniu modelki i Aleksandra Barona. "W grudniu 2024 roku złożyłam pozew o rozwód. Dlaczego go złożyłam, wiemy tylko my z Aleksandrem oraz nasi najbliżsi, nie będę wchodzić publicznie w szczegóły tego, co dokładnie się wydarzyło. Zachowam to dla sądu" - przekazała celebrytka. Kubicka mierzy się z nieprzychylnymi komentarzami na temat życia prywatnego. O hejcie oraz byłym związku opowiedziała w nowym wywiadzie dla Glamour. 

Zobacz wideo Pela o terapii po rozstaniu. "Miałem stany lękowe"

Sandra Kubicka o hejterskich komentarzach. "Czuję taki żal"

W wywiadzie Kubicka przyznała, że często nie czuje się rozumiana przez internautów. - Czasami to, co ja przekazuję, jest źle odbierane i czuję taki żal i niezrozumienie, dlaczego tak bardzo moje słowa albo moje czyny, albo po prostu to, że jestem, budzi tyle emocji w innych osobach - wyjawiła i dodała, że znów uczęszcza na terapię. - Ale powiem ci teraz, że chodzę znowu na terapię regularną i nie chcę starać się już zrozumieć tych ludzi, bo doprowadziło mnie to do takiego momentu, właśnie próbując zrozumieć tych ludzi, dlaczego oni mnie nie lubią, dlaczego oni tak o mnie piszą, dlaczego oni nie dają mi spokoju. To mnie doprowadziło do takiego bardzo ciemnego miejsca - powiedziała. 

Kubicka wspomniała także o tym, jakie komentarze są dla niej najbardziej dotkliwe. - Najbardziej mnie bolą te, kiedy ludzie mnie atakują jako matkę. Że jestem po prostu złą matką, że trzeba jej zabrać dziecko. Tacy ludzie nie powinni się rozmnażać. Właśnie worek na plemniki - mówiła.

Sandra Kubicka o rozstaniu i samotnym wychowywaniu dziecka. "Ja nie mam w ogóle takiego podejścia, że trzeba na siłę być razem"

W tej samej rozmowie Kubicka zdradziła, że nie jest osobą, która podąża za schematami. - Często spotykam się z takimi ludźmi, że są z rozbitego domu, więc upierają się, że ich dziecko nie może być w rozbitym domu, bo nie, bo oni byli. Albo w drugą stronę, są w małżeństwie i dziecko się wychowuje i za żadną cenę nie mogą się też rozwieść. Ja uważam, że każdy przypadek jest inny, indywidualny i jeżeli rodzice się już nie dogadują i są nieszczęśliwi, to dziecko będzie zawsze szczęśliwsze, gdy rodzice będą szczęśliwi osobno. (...)  Ja nie mam w ogóle takiego podejścia, że trzeba na siłę być razem, za wszelką cenę - tłumaczyła, podkreślając, że dla niej najważniejsze jest, by obydwoje rodzice byli szczęśliwymi rodzicami. - To, czy będziemy razem, czy drogi pójdą tak, że się rozstanie, to już zobaczymy. Nigdy nie wiesz, jaki scenariusz pisze ci życie - przyznała.  

Więcej o: