Monika Borzym przez dłuższy czas ukrywała ciążę. Nie informowała również o porodzie, ale tajemnicę zdradził ojciec dziecka. Po rozwodzie z Makarym Janowskim, Monika związała się z bratem Rafała Bryndala - Michałem Bryndalem - i to właśnie jemu zawdzięczamy tę informację.
Monika Borzym zaistniała w mediach za sprawą małżeństwa z Makarym Janowskim, synem Roberta Janowskiego. Po rozwodzie pary rzadko udzielała się w mediach. Jakiś czas temu zrobiło się o nie głośniej, ponieważ wzięła udział w sesji w magazynie "Playboy". Zachwyciła tym wszystkich, a fani podziwiali jej krągłości. Przy okazji wyznała również, że mimo rozmiaru 42 nie wstydzi się swojego ciała.
W maju Monika potwierdziła, że jest w piątym miesiącu ciąży, jednak na tym temat się skończył. Gwiazda programu "Twoja twarz brzmi znajomo" przestała chwalić się krągłościami i nikt nie znał daty porodu.
Dopiero teraz sieć obiegło pierwsze zdjęcie maleństwa. Pochwalił się nim partner i tata - Michał Bryndal. Zamieścił na Instagramie zdjęcie dziecka w wózku:
Po opisie możemy stwierdzić, że maleństwo urodziło się naprawdę niedawno - choć nie był to sierpień, jak wskazuje opis. Jeszcze we wrześniu Monika Borzym dodawała na Instagramie zdjęcia USG z maluchem, który dopiero szykował się do wyjścia na świat.
Poniżej możecie zobaczyć jak inne gwiazdy chwaliły się swoimi dziećmi na Instagramie.
Sam został z dzieckiem. Grzegorz Halama miał tylko godzinę na decyzję
Bonda stanowczo reaguje na słowa Tokarczuk o korzystaniu z AI. "Wygląda na to, że jestem strasznie zacofana"
41. urodziny Poli Wiśniewskiej w cieniu życiowych zmian. List od dzieci łapie za serce
Izabela Janachowska otwarcie o samopoczuciu w ciąży. Początek nie był najłatwiejszy
Przedziwny wywiad Borkowskich w "Dzień dobry TVN". On strzela miny, ona wyznaje: To jest intrygant
Rymanowski nie wytrzymał. Po ripoście Hołowni o opaleniźnie momentalnie wybuchł śmiechem
Polski muzyk opowiedział o śmierci 16-letniego syna. "Prawda jest prosta i najtragiczniejsza z możliwych"
Ibisz ma 60 lat i dwoje małych dzieci. "Chcę być przy najważniejszych dla nich wydarzeniach"
To nie było zwykłe powitanie. Gest Tuska wobec Magyara mówi więcej niż słowa