Niepokojące wieści na temat zdrowia księżnej Mette-Marit. "Rozpoczęto przygotowania do..."

Norweski pałac poinformował, że stan zdrowia księżnej Mette-Marit, żony następcy tronu, ponownie się pogorszył. Lekarze mają rozważać przeszczep płuc.
Księżna Mette-Marit
Fot. EastNews

Zagraniczne media zauważyły, że księżna Mette-Marit, żona następcy tronu Norwegii, nie pokazała się publicznie od 28 stycznia. 52-latka odwiedziła wtedy bibliotekę w Fredrikstad z okazji jej 100-lecia. Norweska stacja telewizyjna TV2 skontaktowała się z pałacem, by dowiedzieć się czegoś na temat nieobecności księżnej. Ten w odpowiedzi przesłał niepokojące oświadczenie. 

Zobacz wideo Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"

Księżna Mette-Marit przejdzie przeszczep płuc? "Rozpoczęto przygotowania" 

Jak wiadomo, w 2018 roku u Mette-Marit zdiagnozowano włóknienie płuc. Księżna musiała zrezygnować na jakiś czas z obowiązków, ale po długiej rehabilitacji wróciła do życia publicznego. Co jakiś czas norweskie media donoszą o pogarszającym się stanie zdrowia 52-latki.

Wygląda na to, że choroba znów daje się księżnej we znaki. "Jak wszyscy wiedzą, księżna koronna cierpi na przewlekłą chorobę - włóknienie płuc. Jak informowaliśmy w grudniu, w ostatnim czasie nastąpiło wyraźne pogorszenie stanu zdrowia księżnej, dlatego rozpoczęto przygotowania do oceny możliwości przeszczepu płuc. Księżna koronna coraz bardziej potrzebuje indywidualnie dopasowanych ćwiczeń, odpoczynku i rekonwalescencji, a jej oficjalny program jest dostosowywany do jej stanu zdrowia" - czytamy w przesłanym oświadczeniu. 

Księżna Mette-Marit korespondowała z Epsteinem. "Ważne jest, abym przeprosiła wszystkich, których zawiodłam" 

Pod koniec stycznia ujawniono kolejną serię dokumentów dotyczących zmarłego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. To właśnie wtedy na jaw wyszło, że korespondowała z nim również księżna Mette-Marit. W norweskich mediach zawrzało. Pałac przekazał, że żona następcy tronu odcina się od nadużyć i przestępczych działań Epsteina oraz zapewnia, że nie wiedziała, jakim był człowiekiem. 6 lutego księżna opublikowała własne oświadczenie. "Chciałabym wyrazić najgłębszy żal z powodu mojej przyjaźni z Jeffreyem Epsteinem. Ważne jest, abym przeprosiła wszystkich, których zawiodłam. Przepraszam też za sytuację, w jakiej postawiłam rodzinę królewską, a w szczególności króla i królową" - napisała. 

Więcej o: