"Narodziny gwiazdy" z Lady Gagą to już czwarta odsłona tej samej historii. Pierwszy film powstał 80 lat temu

Rola w "Narodzinach gwiazdy" przyniosła Lady Gadze nominację do Oscara i stała się potwierdzeniem jej talentu aktorskiego. Wielu widzów po seansie filmu zastanawiało się jednak, czy historia w nim przedstawiona jest prawdziwa.

Kochasz kino? Zaglądaj na stronę główną Gazeta.pl

Wyreżyserowany przez Bradleya Coopera film "Narodziny gwiazdy", w którym także zagrał główną rolę u boku Lady Gagi, trafił na ekrany kin pod koniec 2018. Produkcja stała się czarnym koniem oscarowej gali w kolejnym roku. Mimo że spośród wszystkich ośmiu nominacji otrzymała tylko jedną statuetkę (za utwór "Shallow"), została nominowana do Oscara w niemal wszystkich najważniejszych kategoriach - w tym dla najlepszego filmu, najlepszej aktorki i najlepszego aktora pierwszoplanowego. Mimo że przedstawiona w filmie historia jest dość prosta, trafiła w serca widzów i krytyków na całym świecie.

Zobacz wideo "House of Gucci". Zwiastun filmu

"Narodziny gwiazdy". Czy to prawdziwa historia?

Film opowiada historię obdarzonej przepięknym głosem Ally, która przypadkiem poznaje znanego, robiącego karierę muzyka, Jacksona. Mężczyzna pomaga jej stać się osiągnąć sukces w branży muzycznej, a między nimi rodzi się uczucie. Chociaż opowieść ta jest prosta i wydaje się bardzo wiarygodna, "Narodziny gwiazdy" nie są oparte na konkretnych wydarzeniach. Pierwszy raz w postaci scenariusza na papier przelali ją William A. Wellman, Robert Carson, Dorothy Parker, Alan Campbell w 1937 roku. Wówczas w głównych rolach w pierwszej ekranizacji filmu zagrali Janet Gaynor i Fredric March.

 

Pierwszy remake produkcji został nakręcony w 1954 roku, a w główną rolę wcieliła się jedna z największych gwiazd Hollywood, Judy Garland. Trzecia odsłona "Narodzin gwiazdy", jedna z najbardziej znanych, ukazała się w 1976 roku i, podobnie jak Lady Gadze, przyniosła Oscara grającej główną rolę Barbrze Streisand. W jej przypadku statuetką został nagrodzony utwór "Evergreen".

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.