Wojciech Modest Amaro zyskał ogromną popularność dzięki formatowi "Hell’s Kitchen. Piekielna Kuchnia", który prowadził kilka lat temu. W programie Wojewódzkiego zdradził, że pożegnał się z produkcją po szczerej spowiedzi, która odmieniła jego życie. - Ksiądz, pustelnik, który nigdy nie miał telewizora w życiu, zadał mi takie pytanie natury moralnej, czy ja biorę odpowiedzialność za tych młodych ludzi, na których tam wpływam. Moje serce powiedziało, że ja nie mam takiej pewności, czy ja nie przesadziłem tu, czy tam. W związku z czym następnego dnia poszedłem i złożyłem rezygnację - mogliśmy usłyszeć. Wojciech Modest Amaro odszedł z telewizji, ale wciąż pozostaje jednym z najwybitniejszych kucharzy w Polsce - nic więc dziwnego, że Wojewódzki zapytał go z przekąsem, co ugotowałby dla prezydenta Andrzeja Dudy. Odpowiedź może was zaskoczyć.
Wojewódzki zastanawiał się na głos, co kucharz mógłby zaproponować prezydentowi na zakończenie kadencji. - Co to by było? Bardziej flaki z olejem czy czarna polewka? - dopytywał. - Zostałbym przy chlebie i winie - skwitował krótko Modest Amaro. Później podzielił się anegdotą związaną z innym prezydentem - Bronisławem Komorowskim. Okazuje się, że pewnego dnia zadzwoniła do niego kancelaria z prośbą o zarezerwowanie stolika. - Ale kiedy? Trzy miesiące czeka się na stolik - odpowiedział w rozmowie z Amaro. - No dziś, idzie już - usłyszał. Kucharz nie zrobił jednak wyjątku i Komorowski musiał obejść się ze smakiem. Na końcu restaurator zdradził, co ugotowałby dla Kuby Wojewódzkiego. - Kaszankę z czekoladą - wypalił. Co myślicie o takim połączeniu?
Jakiś czas temu kucharz pojawił się w podcaście "WojewódzkiKędzierski", gdzie opowiedział bardzo interesującą historię o swoich perypetiach z... Barackiem Obamą. Gotowanie dla prezydenta Stanów Zjednoczonych było jednym z ciekawszych doświadczeń w życiu kucharza. Wszystko z uwagi na dosyć nietypowy sposób podawania dań. - Jego prywatny ochroniarz przytoczył skrzynię i tam miał jego dania, jego napoje. Stawiał mu wszystkie dania - tam jest specjalne zamieszanie, żeby nie było wiadomo, który talerz idzie do pana prezydenta - tłumaczył Amaro w wywiadzie. - (...) Pierwszy talerz wraca i on mówi do mnie: "prezydent zjadł". A ja mówię: "no to super", on na to, że prezydent nigdy nie je... - wspominał. W podzięce za tak znakomite dania restaurator otrzymał prezydenckiego szampana.
Viki Gabor spędziła święta z ukochanym. Trojanek pochwalił się rodzinnymi kadrami
Kolejny rozwód Wiśniewskiego. Tajner ma dla niego radę: Pewne rzeczy trzeba...
Tragiczny wypadek córki znanego miliardera. 19-latka zginęła podczas wakacji
Dowbor często lata do Hiszpanii. Zdradziła, ile wydaje na bilety
Mocne wyznanie Opozdy. "Cztery lata temu mówili mi, że bez ojca..."
"Sanatorium miłości". Kontrowersji wokół Barbary ciąg dalszy. Henryk ją zablokował
Zakopower zagra u Rydzyka. Tyle trzeba zapłacić za bilet na koncert
Ojcem Aleksandry Grabowskiej jest znany aktor. I nie chodzi tu o Andrzeja
Chciał być hokeistą. Został symbolem męskości lat 80. Wystarczyła jedna rola w serialu