Rozstanie Dariusza Pachuta z Dodą było jednym z najgorętszych momentów polskiego show-biznesu w 2024 roku. Wszystko wskazuje jednak na to, że obie strony jeszcze nie zamknęły tego rozdziału. Dariusz Pachut włączył kamerę i... pokazał kolejny pozew od wokalistki.
Dariusz Pachut aktywnie prowadzi swoje media społecznościowe, jednak od momentu głośnego rozstania z Dodą, podróżnik od czasu do czasu pozwala sobie na wyciągnięcie brudów, które stały się pokłosiem burzliwej relacji. 13 stycznia okazał się pechowy dla byłego partnera gwiazdy. - Rok 2025, rokiem pięknym, ale czy każdy? Czy musiałem dołączyć do grona panów, którzy kończą w ten sam sposób? - zaczął Pachut na InstaStories, pokazując do kamery pismo, który właśnie otrzymał. - Kolejny pozew do sądu. Jeden mamy utajniony, bo przecież nie może wyjść, o czym będziemy rozmawiać. Tutaj mamy: rażącą niewdzięczność, od królowej się nie odchodzi, ale człowiek ma jaja - powiedział z uśmiechem, wertując pozew. Następnie wyliczył, jakie nałożono na niego zobowiązania. - Oddać słynną kurtkę, pieniążki za voucher na nurkowanie, który dostałem na urodziny... Niesamowite to jest - przyznał, dodając, że w konflikt pomiędzy dwojgiem zaangażowano także mediatora. Na koniec Pachut pokusił się o... wymowne zacytowanie przeboju Dody. - Jak to mówią? Jak to śpiewają? - zaczął, po czym włączył refren utworu "Nie daj się".
W tym samym nagraniu Pachut zasugerował jednak, że nie zamierza się przejmować kolejnymi pozwami od Dody. Ma na to jeden sposób. - Najważniejsze, że od jutra Alpy, tak że wyciszenie, wygaszenie, piękne krajobrazy, i to jest najważniejsze - podsumował.
PRZECZYTAJ TEŻ: Pela usłyszał, że "facet ma być facetem" i się zaczęło. W komentarzach piekło
Menedżment Dody zdążył już odnieść się do kontrowersyjnych słów Dariusza Pachuta. Padły zastrzeżenia wobec treści nagrania. "Pan Dariusz pożyczył od Dody, ówczesnej swojej partnerki pieniądze i mimo danego słowa, po pół roku nadal nie oddał. W pozwie nie ma nic o żadnych kurtkach i voucherach, więc ciężko odnosić nam się do kolejnej próby zaistnienia medialnego kosztem Dody" - odpowiedział managment. "Pożyczone pieniądze się zwraca bezwarunkowo, czego pan Dariusz nie zamierzał w ostatnim czasie zrobić, wręcz napisał w kolejnym piśmie od prawnika, że czeka na pozew. Doda konsekwentnie nie będzie komentować swojego życia prywatnego" - podsumowano w oświadczeniu przesłanym Plotkowi.
Ralph Kamiński nie gryzł się w język w restauracji Gessler. "Czy pani czupiradło jest tutaj dzisiaj?"
Boczarska nie jest zadowolona z udziału Natsu w "Tańcu z Gwiazdami". "To dla niej ujma"
Dzień po rozprawie Baron zdecydował się na kolejną zmianę. Internauci zachwyceni
Przyczepili się do wagi Krupińskiej. Jasno odpowiedziała hejterom
Krupa w poruszających słowach o odejściu Piróga z TVN. "Myślałam, że się dogadają"
Dzieci Lubomirskiego i Kulczyk na salonach. Tak wyglądają księżniczka Weronika i książę Jeremi
Hillary Clinton zeznawała w sprawie Epsteina. Wyszło na jaw, co powiedziała
Edyta Pazura o finansach w małżeństwie. Takie ma podejście do wspólnego konta
Książulo ponownie odwiedził tę knajpę. Nie do wiary, co znalazł w kebabie