Viki Gabor zszokowała. Dwukrotnie większe usta, nietypowe kości policzkowe... Co się stało?

Viki Gabor aktywnie działa w mediach społecznościowych. Co jakiś czas publikuje zdjęcia na InstaStories. Jej ostatnia fotografia z pewnością zaskoczyła fanów. Co się stało?

Viki Gabor dała się poznać w programie "The Voice Kids". Choć ma dopiero 16 lat, już zrobiła ogromną karierę. Wokół młodej piosenkarki pojawiło się jednak mnóstwo kontrowersji. Ostatnie były związane z jej sylwestrowym występem. Wówczas wokalistka pomyliła słowa, wykonując piosenkę Sylwii Grzeszczak i Libera. Podobną wpadkę zaliczyła, śpiewając utwór "Dni, których nie znamy" w Opolu w 2022 roku. Viki stara się jednak tym nie przejmować i nadal aktywnie działa w sieci. Ostatnio wrzuciła swoją fotografię. Tego chyba nikt się nie spodziewał.

Zobacz wideo VIki Gabor obraca się w towarzystwie starszych osób? Tak mówi o rówieśnikach

Viki Gabor dodała nowe zdjęcie do mediów społecznościowych. Co poszło nie tak?

Viki Gabor aktywnie działa w mediach społecznościowych. Piosenkarka regularnie wstawia posty na swoim profilu na Instagramie. 16-latkę obserwuje w sieci ponad 760 tysięcy osób. Ostatnio wokalistka wstawiła swoją fotografię na InstaStories. na pierwszy rzut oka coś było nie tak. Usta Viki były powiększone dwukrotnie i zajmowały połowę jej twarzy. Brwi artystki były nienaturalnie cienkie. Z kolei kości policzkowe całkowicie zmieniły swój kształt. Co się stało? Czyżby piosenkarka korzystała już z uroków medycyny estetycznej? Nic bardziej mylnego. To jedynie filtr, który został nazwany prześmiewczo "Królowa życia", od kontrowersyjnego show. Zapewne 16-latka zaskoczyła niejednego fana. Zdjęcie Viki Gabor w nietypowej odsłonie znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

 

Viki Gabor padła ofiarą ataku. Najbardziej poszkodowany został jej tata

Viki Gabor i jej tata byli ofiarami przykrej sytuacji. 11 czerwca 2024 roku w Warszawie doszło do awantury między kierowcami. Jednym z nich był ojciec wokalistki. 16-latka podróżowała razem z nich. Okazało się, że mężczyzna został pobity i spryskany gazem pieprzowym. Musiał trafić do szpitala. Artystka również otrzymała niezbędną pomoc medyczną. Po kilku dniach od zdarzenia wydała oświadczenie. Opublikował je menadżer gwiazdy. Nie zabrakło podziękowań. "W imieniu Viki i jej bliskich dziękujemy za niezliczone sygnały wsparcia dla Viki, jej taty i całej rodziny. Dziękujemy za wyrozumiałość i wsparcie od współpracowników, z którymi dziś praca w studiu nagraniowym nie była możliwa (...).  Serdecznie dziękujemy pani Monice, która widziała całe zdarzenie i jako jedna z pierwszych osób przybyła z bezinteresowną pomocą" - czytamy. To jedynie fragment Treść pełnego oświadczenia znajdziecie TUTAJZOBACZ TEŻ: Nowe fakty o ataku na Viki Gabor i jej ojca. Policja: Anonimowe komentarze są prawdziwe

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.