Niepokojące wystąpienie w TV Republika. Rachoń był w szoku. "O rany, Agnieszka zemdlała"

W TV Republika nie brakuje nagłych zwrotów akcji. Przykładem tego jest nieoczekiwane omdlenie jednej z gwiazd stacji. Michał Rachoń, który widział całe zdarzenie, był lekko zszokowany.

Wtorkowe wydanie programu "Jedziemy" przebiegło nieco inaczej niż zwykle. Doszło do łączenia z Agnieszką Siewiereniuk-Maciorowską, która w pewnym momencie upadła na ziemię. Co więcej wiadomo o tej nietypowej sytuacji?

Zobacz wideo Wpadka Lewej. Tak wygląda nagrywanie ćwiczeń

Twarz TV Republika zemdlała na wizji. Rachoń: O rany

Dokładnie 18 czerwca Michał Rachoń połączył się ze studia ze wspomnianą komentatorką, która zagościła w TV Republika po raz pierwszy w styczniu bieżącego roku. Siewiereniuk-Maciorowska mówiła o sytuacji z zachodniej części Polski. Miała opowiedzieć dokładnie o niemieckich policjantach, którzy przywieźli do naszego kraju afgańską rodzinę, a następnie mieli po prostu ich zostawić. – My wiemy o jednym przypadku jednej rodziny, która została w ten sposób jakby zatrzymana, a nie wiemy... - mówiła komentatorka przerywając w połowie zdania, kiedy to nagle zemdlała. Na szczęście mogła liczyć na wsparcie operatora kamery. Transmisja została wstrzymana, a cały incydent zaskoczył Michała Rachonia. Wydusił z siebie krótki komunikat do widzów.

O rany, Agnieszka zemdlała. Szanowni państwo, Agnieszka zasłabła. W tej chwili z całą pewnością nasza ekipa zajmie się Agnieszką. My szanowni państwo za chwilę przekażemy informacje, co się wydarzyło

- przekazał prezenter.

Agnieszką Siewiereniuk-Maciorowska zabrała głos po omdleniu

Wszystkiemu miała być winna pogoda. W Polsce obecnie temperatury sięgają 30 stopni, co bywa bardzo niebezpieczne. - Będę musiała niestety trochę pójść w cień. Mówiłam wielokrotnie, że nie mogę być za długo na słońcu. I to są takie efekty - powiedziała sama zainteresowana po powrocie na wizję. – Obyśmy już nigdy takich scen na naszej antenie nie oglądali - dodał Rachoń. Siewiereniuk-Maciorowska postanowiła jeszcze wrócić do sytuacji na X, w związku z tym, że odbiła się ona głośnym echem w polskich mediach. "Nie ma co się martwić. Żyję i będę nadal podnosić ciśnienie złym ludziom. Wszystko już w porządku. Teraz zdrzemnę się chwilę i później znów działam" - zaznaczyła. Kadr z obecnego wyglądu komentatorki znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.