Wystrojeni Anna i Robert Lewandowscy na gali we Włoszech. Wybrała suknię polskiej marki. Znamy cenę

Anna Lewandowska towarzyszyła Robertowi podczas Globe Soccer Awards Europe. Trenerka na tę okazję wybrała sukienkę projektu polskiej marki. Znamy jej cenę.

Anna i Robert Lewandowscy pojawili się na włoskiej gali Globe Soccer Awards Europe na Sardynii. Wydarzenie uhonorowało osiągnięcia i zasługi sportowców działających w świecie piłki nożnej. Trenerka fitness postawiła na długą, maślano-białą sukienkę bez ramiączek projektu polskiej marki. Sprawdziliśmy jej cenę.

Zobacz wideo Musiałowi kibicuje Anna Lewandowska. Mamy jego reakcję

Anna i Robert Lewandowscy na gali piłki we Włoszech. Wybrała suknię polskiej marki

Zdjęcie Anny i Roberta Lewandowskich pojawiło się na profilu klubu FC Barcelona. "Selfie sezonu" - czytamy w opisie. Anna Lewandowska wybrała długą sukienkę o prostym kroju projektu marki Joanny Przetakiewicz, która w internetowym sklepie kosztuje 1890 zł. Klasyczną stylizację ozdobiła wyrazistym makijażem oraz efektownymi kolczykami. W ręku miała kopertówkę, a z dodatków nie zapomniała o okularach, które nadały całości sznytu. "Jaka ona piękna", "Piękna para" - czytamy komentarze internautów. Zdjęcia Lewandowskich z gali Globe Soccer Awards Europe zobaczycie w naszej galerii u góry strony.

Anna Lewandowska znalazła się ostatni w ogniu krytyki

Anna Lewandowska jakiś czas temu wrzuciła do sieci w zdjęcie, które zobrazowało jej umiejętności akrobatyczne. Skorzystała wówczas ze wsparcia zaprzyjaźnionego trenera, który pomógł jej w uzyskaniu pożądanej pozy. Choć dzięki niemu trenerce fitness udało się stworzyć ciekawe zdjęcie, są tacy, którzy oskarżają żonę Roberta Lewandowskiego o... zdradę. Wśród nich znajduje się Cezary Kucharski, który od lat wbija szpilę sportowej parze. "Dla mnie Anna Lewandowska ma dwie twarze. Według mnie jest fałszywą kobietą i tak naprawdę nie wiem, o co w tym wszystkim chodzi. Ironizując, ważne, że szczękościsku nie dostaje na myśl o mnie" - napisał w portalu X dawny menadżer piłkarza. W obronie trenerki stanęła Maja Staśko. "Kobieta robi akrobatyczną figurę z mężczyzną, a internet wyje, że to zdrada. A gdyby robiła to z inną kobietą? Nie ma żadnej różnicy, to akrobatyka. Oskarżanie Lewandowskiej o zdradę, o "ocieranie się o krocze", bo zwyczajnie tańczy i ćwiczy, to wyżyny mizoginii" - napisała.

Jak podoba ci się sukienka Anny Lewandowskiej?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.