Grażyna Torbicka oceniła grę Igi Świątek. Takich słów fani się nie spodziewali

Grażyna Torbicka, choć w mediach rzadko się udziela, ochoczo śledzi poczynania 22-letniej Igi Świątek. Ostatnio oceniła grę Polki podczas turnieju WTA 1000 w Rzymie. Takich słów nikt się nie spodziewał!

Iga Świątek nie bez kozery nazywana jest "pierwszą rakietą świata". Nie dość, że w prestiżowym rankingu WTA zajmuje pierwsze miejsce, to w dodatku nie zwalnia tempa i jest postrachem tenisistek z całego świata na najważniejszych turniejach. 22-latka zjednała sobie miłość fanów nie tylko z Polski, jednak serce każdego Polaka raduje się, gdy nasza duma narodowa zdobywa kolejny puchar. 

Zobacz wideo WTA Rzym 2024. Tam gra Iga Świątek. Imponujący obiekt

Iga Świątek "rozwaliła system" na kortach w Rzymie. Takiej oceny Grażyny Torbickiej jednak nikt się nie spodziewał

Wśród osób, które chętnie oglądają poczynania Świątek znajdują się rzecz jasna polskie gwiazdy i celebryci. Wśród nich jest Grażyna Torbicka, która choć medialnie już się raczej nie udziela, wciąż jest aktywna w mediach społecznościowych, gdzie ochoczo komentuje różne wydarzenia kulturalno-sportowe. Iga Świątek ostatnio po raz trzeci triumfowała w turnieju WTA 1000 w Rzymie i została mistrzynią kortów na Foro Italico. W finale zmierzyła się z Aryną Sabalenką i zwyciężyła, nie dając rywalce żadnych szans na wygraną. Torbicka postanowiła odnieść się do wygranej Polki i skomentowała ją słowami, których nikt się nie spodziewał. Dziennikarka przyznała, że wygrana turniej rozegrany przez Świątek był bardziej wciągający niż filmy pokazywane na festiwalu w Cannes.

Finał Igi Świątek w Rzymie to jak na razie najlepszy film, jaki widziałam w Cannes

- napisała w mediach społecznościowych.

 

Nie był to pierwszy wpis Torbickiej poświęcony najlepszej tenisistce świata. Już w październiku dziennikarka nie kryła zachwytu nad Świątek: "Jesteś fantastyczna, inspirująca, wojowniczka na korcie i poza kortem" - pisała. A więcej zdjęć Grażyny Torbickiej znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Maryla Rodowicz żali się w sprawie Igi Świątek. "Zawsze coś"

Podobnie jak Torbicka, fanką zmagań Świątek na korcie jest Maryla Rodowicz. Niestety, ze względu na zbyt napięty grafik, nie zawsze ma czas, by śledzić wszystkie mecze. Jakiś czas temu dała temu upust w mediach społecznościowych. "Iga Świątek idzie jak burza w Rzymie. Już jest w finale. Mam pecha, bo nie mogę obejrzeć mojej idolki, zawsze coś. A to koncert, a to nagranie. Ale co ja narzekam" - pisała Rodowicz na Facebooku.

Zgadzacie się z opinią Torbickiej?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.