W połowie maja w księgarniach pojawi się biografia Romana Wilhelmiego "Anioł i twardziel" autorstwa Magdy Jaros. O słynnym aktorze wypowiada się w niej m.in. Marek Kondrat. Aktor w ostatnich dniach życia słynnego dozorcy z serialu "Alternatywy 4" miał okazję z nim rozmawiać. Traf chciał, że znaleźli się w jednej placówce, co cytuje przedpremierowo "Fakt". - Miałem poważny wypadek samochodowy, który zmienił mi twarz. Dogoniła mnie latarnia na ulicy i wysiadłem przez przednią szybę. W szpitalu zostałem pozszywany, lekarze naprawili pęknięte oko. Odwiedził mnie Romek, który się dowiedział, że leżę piętro wyżej. Przychodził dwa dni po kolei - zdradził Marek Kondrat. Wilhelmi był wtedy w ostatnim stadium raka i miał przerzuty. Zmarł 3 listopada 1991 roku.
Roman Wilhelmi o tym, że ma raka, dowiedział się dziesięć lat wcześniej. Przed śmiercią bardzo źle się czuł, ale wierzył, że wszystko ułoży się pozytywnie. - Opowiadał, jak ważny w życiu jest oddech, przekonywał, że kiedy wyjdzie ze szpitala, wszystko zmieni. Siedział w białym szlafroku, był ciemny na twarzy, właściwie żółtociemny. To już był schyłek jego choroby, kilka dni potem umarł, a zachowywał się tak, jakby nie zdawał sobie z tego sprawy - powiedział Marek Kondrat w książce "Anioł i twardziel".
To nie pierwszy raz, w którym Marek Kondrat wspomina o swoim wypadku. Kiedyś w rozmowie z "Newsweekiem" opowiadał, że to wydarzenie przyczyniło się do jego wycofania z aktorstwa. Choć tak naprawdę długo nosił się z nim w sercu, bo ze sceny zrezygnował kilka lat później. - Jednym z nich (powodów – przyp. red.) zapewne był wypadek, któremu uległem, gdy skończyłem 40 lat. Wtedy jak za dotknięciem najlepszej w świecie wizażystki moja twarz się zmieniła. Nie miałem już rysów beztroskiego Dyzia, ale twarz faceta z bliznami, którego los nieźle doświadczył - powiedział.
Tuż po zakończeniu kariery aktorskiej, Marek Kondrat został biznesmenem i założył biznes winiarski wraz z synem Mikołajem. Panowie doczekali się sklepów w dużych polskich miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Katowice. W 2020 roku przedsiębiorstwo dorobiło się miliona zysku. To jednak nie wszystko. Kondrat od 1998 roku występuje w reklamie znanego banku. Często pojawia się w jego telewizyjnych spotach promocyjnych i niektórzy śmieją się, że jest bardziej z nim utożsamiany niż nawet logo placówki. To właśnie to zajęcie, dało mu największe przychody. - Tak naprawdę najwięcej w życiu zarobiłem, występując w reklamie banku. I wcale się tego nie wstydzę - mówił bez wahania w rozmowie z magazynem "Playboy". To jak Marek Kondrat zmieniał się przez lata, zobaczysz w galerii na górze strony.
Fani przecierają oczy. Tak dziś wygląda psycholożka z "Rozmów w toku". Schudła 80 kg, ale "nie poszła na łatwiznę"
Została zamordowana. Dwa tygodnie wcześniej ujawniła szokujące oskarżenia wobec męża
Mensah wygadała się o trudnej przeszłości Brzoski. "Gdy zapytałam..."
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
"Za mniejsze rzeczy wybuchały rewolucje". Śpiewak nie przebierał w słowach, mówiąc o akcjach aktywistów
Psycholog przyjrzał się zachowaniu Wiśniewskiego w "Jestem jaki jestem". Muzyk mu się odgryzł
Kariera okazała się ważniejsza od miłości? Czerkawski po latach szczerze o relacji ze Scorupco
"Organizm powiedział: 'stop'". Lewandowska ma problemy ze zdrowiem
Zjadłam w lokalu polecanym przez Książula. Czy to faktycznie "najlepszy kebab"? Już wszystko wiem