Polsat wezwał Kaźmierską na dywanik. Chodzi o zachowanie jej syna. Conan poniesie konsekwencje

Conan Kaźmierski w ostatnim odcinku "TzG" wtargnął na parkiet i powiedział, co myśli o tańcu mamy. Oberwało się Iwonie Pavlović. Dagmara Kaźmierska zdradziła, jakie Conan poniesie konsekwencje.

Poniższy tekst powstał przed szczegółowymi ustaleniami o przestępczej przeszłości Dagmary Kaźmierskiej, o których przeczytacie pod tym linkiem. Tę informację zamieszczamy pod każdym artykułem o Dagmarze Kaźmierskiej w całej Gazeta.pl.

Dagmara Kaźmierska jest niekwestionowaną gwiazdą 14. edycji "Tańca z gwiazdami". Od początku było wiadomo, że wokół "królowej życia" może być sporo kontrowersji ze względu na fakt, że ma chore nogi, co zdecydowanie może utrudniać jej naukę tańca. Na szczęście przy tak dobrym nauczycielu, jakim jest Marcin Hakiel, celebrytka robi postępy. Niestety, jurorzy nie do końca są o tym przekonani i co i rusz krytykują Kaźmierską. Ostatnio czara goryczy się przelała, a na parkiet wtargnął Conan Kaźmierski, który bronił tanecznych umiejętności mamy. Oberwało się Iwonie Pavlović, która nie szczędzi gwieździe "Królowych życia" słów krytyki.

Zobacz wideo Dagmara Kaźmierska szczerze o Dodzie. "W tym szczuplutkim ciałku..."

Dagmara została wezwana na dywanik? Jakie konsekwencje poniesie Conan?

Niedawno "Fakt" zapytał Kaźmierską o całą tę sytuację. Jak się okazało, uwielbiana przez widzów Dagmara Kaźmierska rozmawiała o tej sytuacji z produkcją Polsatu. Choć przyznała, że nie zamierza bronić syna, ponieważ jest on już w takim wieku, że musi odpowiadać za swoje zachowanie, dodała, że młody mężczyzna powinien ponieść konsekwencje swoich czynów. Dlatego sama nie wie, czy pojawi się na widowni w przyszłym tygodniu, by jej kibicować. Z drugiej strony chciałaby "mieć" go przy sobie ze względu na urodzinowy odcinek.

My już z produkcją mamy ustalone, jeżeli on będzie, to jak itd. Chyba jakiegoś takiego 'prztyczka' w nos musiałby dostać. On już jest na tyle dorosły i tyle 'dostał' wychowania i obycia, że on wie, że to, co zrobił, było bardzo brzydkie. (...) Oczywiste jest to, że to był wybuch emocji,  że on nie zrobił tego z antypatii do pani Iwony czy z ignorancji, bo on ją bardzo lubi. Emocje to jest ciężka sprawa. On nie zrobił tego w złej wierze i nie możemy go ciągle grillować. (...) Jest to złe, było karygodne, użył niewłaściwych słów, ale nie możemy wszystkiego usprawiedliwiać emocjami, on nie jest dzieckiem. Nie wiem. To będzie mój urodzinowy odcinek i fajnie by było mieć go przy sobie, nie wiem, zobaczę

- oznajmiła Kaźmierska.

Conan wtargnął na parkiet. Zabrał mikrofon Ibiszowi i się zaczęło

Wszystko oczywiście miało miejsce podczas ostatniego odcinka, podczas którego Iwona Pavlović jak zwykle nie oszczędzała Dagmary Kaźmierskiej, wytykając jej każdy błąd. Conan Kaźmierski wyraźnie miał już dosyć wiecznego obrażania mamy, wtargnął na parkiet, wyrwał mikrofon Krzysztofowi Ibiszowi i wygarnął: "Ja myślę, że pani Iwonka z takimi nogami by nawet kroku nie zrobiła. Przepiękny taniec". Więcej zdjęć Dagmary i Conana Kaźmierskich znajdziecie w naszej galerii na górze strony.

Conan Kaźmierski powinien ponieść konsekwencje?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.