"Milionerzy". Pytanie za 125 tys. zł bez kół ratunkowych. Pan Krzysztof z Grąblina zaufał intuicji

"Milionerzy" to jeden z najpopularniejszych teleturniejów w Polsce, który od lat przyciąga przed ekrany tłum widzów. W najnowszym odcinku programu znów nie zabrakło emocji. Czy uczestnikowi udało się sięgnąć po wysoką wygraną?
'Milionerzy'
Polsat

Gra w teleturnieju potrafi wystawić na próbę nie tylko wiedzę, ale i odporność na stres. W najnowszym odcinku "Milionerów" widzowie mogli przekonać się, jak ważna jest umiejętność skojarzeń i szybkie myślenie pod presją.

Zobacz wideo "Milionerzy" usunęli się w cień w TVN na rzecz "The Floor". Kazen wyznaje prawdę o usunięciu programu Urbańskiego

"Milionerzy". Uczestnik zaryzykował i zaufał swojej intuicji. W grze było 125 tys. zł

10 marca naprzeciwko Huberta Urbańskiego usiadł Krzysztof Kusiak z Grąblina. Audytor pracujący w firmie z branży spożywczej mógł liczyć na wsparcie najbliższych, którzy kibicowali mu z widowni. W pewnym momencie jednak musiał zmierzyć się z trudnym pytaniem, które mogło skierować go prosto do wysokiej wygranej. Stawką było 125 tys. zł, a pytanie brzmiało następująco: "W skład operonu wchodzą:" A. śpiewacy, B. planety, C. geny, D. żołnierze.

Pan Krzysztof nie miał już do dyspozycji żadnych kół ratunkowych, dlatego musiał zaufać wyłącznie swojej intuicji. Ryzyko się jednak opłaciło. Postawił na C. geny, a odpowiedź okazała się prawidłowa, dzięki czemu mógł kontynuować grę. Na widowni nie brakowało emocji. Żona uczestnika nie kryła radości i razem z publicznością nagrodziła go gromkimi oklaskami.

"Milionerzy". Zrezygnował przy pytaniu o Reksia, Bolka i Lolka i Krecika. Wyszedł ze studia ze 125 tys. zł

Nie da się ukryć, że panu Krzysztofowi sprzyjało szczęście, ale równie ważne okazały się opanowanie i zimna krew. Dzięki temu uczestnik sprawnie przechodził przez kolejne pytania, zachowując koncentrację mimo rosnącej stawki i presji w studiu. W pewnym momencie zdecydował jednak, że nie będzie dalej ryzykował. Po usłyszeniu kolejnego pytania postanowił zakończyć grę. Dotyczyło ono popularnych w czasach PRL seriali animowanych: "Z tych popularnych w PRL-u seriali animowanych najstarszy jest ten o:" A. Reksu, B. Bolku i Lolku, C. Wilku i Zającu, D. Kreciku.

Choć uczestnik kojarzył wszystkie wymienione bajki, nie był pewien, która z nich powstała najwcześniej. Nie chcąc stracić wygranych pieniędzy, zdecydował się zrezygnować z dalszej gry. Ostatecznie zakończył udział w programie z gwarantowaną nagrodą w wysokości 125 tysięcy złotych.

Więcej o: