Tylko u nas

Katarzyna Dowbor ma żal do rządzących. "Państwo traktuje zwierzę jak rzecz"

Katarzyna Dowbor pojawiła się w najnowszym odcinku "Galaktyki Plotek". W rozmowie z Marcinem Wolniakiem poruszyła temat m.in. polityki w Polsce. Dziennikarka odniosła się do głośnej kwestii patoschronisk.
Katarzyna Dowbor
Fot. KAPiF, Instagram.com/katarzyna_dowbor_official

Katarzyna Dowbor była gościnią ostatniego odcinka podcastu "Galaktyka Plotek". W rozmowie z naszym dziennikarzem Marcinem Wolniakiem prezenterka poruszyła głośny niedawno temat praw zwierząt oraz patoschronisk. Dowbor nie kryła, że czuje przy tym żal do rządzących. Wyjaśniła dlaczego.

Zobacz wideo Dowbor ma pretensje do rządzących. "Czy to nie jest przerażające?"

Katarzyna Dowbor dosadnie do rządzących. "Dlaczego zwierzęta w Polsce nie mają praw?"

- Tu jest dużo do zrobienia. Ja myślę, że pierwsza podstawowa rzecz, to powinno się wreszcie zacząć karać oprawców, a nie tych, którzy tym zwierzętom pomagają - skomentowała Dowbor w podcaście, mówiąc o walce o prawa zwierząt i działaniach w tej sprawie w Sejmie. Opowiedziała dalej o własnych doświadczeniach. Dziennikarka chciała dać tymczasowy dom jednemu z psów z patoschroniska. Jak się okazało, bardzo jej to utrudniono, właśnie przez obowiązujące prawa.

Ja się dowiedziałam, że ten pies jest dowodem w sprawie, że państwo traktuje zwierzę jak rzecz. Nie wolno go wykastrować, wysterylizować, bo straci na wartości. Czy to nie jest przerażające?

- wyjawiła Dowbor. Wyjaśniła, że prawo w takich sytuacjach nie wspomaga osób, które chcą pomóc zwierzętom. - Dopóki sprawa w sądzie się nie skończy, a te sprawy trwają pięć, sześć, siedem lat, to zwierzę (...) ciągle jest własnością oprawcy - osoby, która robiła mu krzywdę, która je wykorzystywała tylko do zarabiania pieniędzy (...). Ono nie ma praw. Dlaczego zwierzęta w Polsce nie mają praw? One powinny mieć też prawa - stwierdziła prezenterka.

Tak Katarzyna Dowbor ocenia zaangażowanie Dody w sprawę patoschronisk

Mówiąc o kwestii patoschronisk, trudno nie wspomnieć o Dodzie, która była jedną z najbardziej zaangażowanych w sprawę gwiazd. Tak o jej inicjatywie opowiedziała w podcaście Dowbor. - Jest takie piękne powiedzenie: "Jeżeli uratujesz jedno zwierzę, to nie uratujesz całego świata. Ale dla tego zwierzęcia będziesz całym światem", i trochę tak jest. Nie wszystkim się uda pomóc, ale jeżeli ta część z Sobolewa czy z Bytomia została uratowana, dostanie normalne domy, ludzi ruszyło serducho, adoptowali i tak dalej - skomentowała dziennikarka. Odniosła się przy tym do niedawnych kontrowersji wokół słów Magdy Gessler o piosenkarce. Więcej przeczytacie w artykule: "Dowbor odniosła się do słów Dody o 'wrednym czupiradle'. 'Ruszyła lawinę'".

Więcej o: