Przełomowe informacje ws. śmierci Magdaleny Majtyki. "Ślady hamowania były..."

10 marca prokuratura przekazała nowe informacje w sprawie aktorki Magdaleny Majtyki. Śledztwo prowadzone jest obecnie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.
Magdalena Majtyka
Fot. YouTube/WINK management

6 marca media obiegła wiadomość o śmierci Magdaleny Majtyki. Wcześniej policja poinformowała o poszukiwaniach aktorki. Jej ciało znaleziono w lesie we wsi Biskupice Oławskie. W pobliżu natrafiono na jej samochód. Pojazd był uszkodzony. 9 marca przekazano, że wstępna sekcja zwłok nie pozwoliła ustalić przyczyny śmierci. Teraz do mediów trafiła kolejna informacja. 

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest mi gorzej"

Magdalena Majtyka nie żyje. Prokuratura prowadzi śledztwo 

- Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histologiczne i toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej. Od tych wniosków zależą dalszy tok postępowania, dalsze podejmowane czynności w sprawie - tłumaczył 9 marca Damian Pownuk z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Fabryczna. Podczas konferencji dał jasno do zrozumienia, że nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby na udział osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej. Kolejne badania mają być wykonane w ciągu dwóch miesięcy. - Głównie badania toksykologiczne trwają najdłużej - zwracał uwagę Pownuk. 

10 marca w rozmowie z portalem o2.pl. prokurator przekazał, że śledztwo prowadzone jest aktualnie w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. "Do wypadku doszło na drodze leśnej. Ślady hamowania były niewyraźne. Trudno określić prędkość w trakcie uderzenia" - dodał. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów. 

Teatr Capitol zabrał głos po śmierci Magdaleny Majtyki. "Chcemy uszanować..." 

Jak wiadomo, Magdalena Majtyka przez lata była związana z Teatrem Capitol. Redakcja "Faktu" zwróciła się z prośbą do instytucji o komentarz w sprawie śmierci aktorki. "Nie komentujemy tej sprawy w żaden sposób. Takie jest stanowisko dyrekcji. Mamy bardzo dużo takich próśb od soboty, natomiast w żaden sposób tego nie komentujemy. Chcemy uszanować w tym momencie żałobę rodziny i pracowników teatru, którzy też stracili koleżankę i przyjaciółkę. Także nie komentujemy" - powiedziała rzeczniczka instytucji, Agnieszka Szelega-Kolerska. 

Więcej o: