Kabaret Ani Mru Mru przekazał radosne wieści. "To już oficjalnie"

Fani jednego z najpopularniejszych kabaretów w Polsce długo zastanawiali się, co dzieje się z grupą Ani Mru Mru. Teraz poznaliśmy plany artystów.
Kabaret Ani Mru Mru
facebook.com/kabaretAniMruMru

Po krótkiej przerwie kabaret Ani Mru Mru wraca do występów. W styczniu 2026 roku artyści ogłosili zawieszenie działalności z powodu problemów zdrowotnych Michała Wójcika. "Kochani! Niestety, z powodu problemów zdrowotnych, musimy odwołać wszystkie zaplanowane występy. Przymusowa przerwa potrwa co najmniej do końca lutego" - informowali w mediach społecznościowych. Jak się okazało, przerwa była konieczna, ale teraz grupa jest gotowa, by ponownie bawić publiczność. 

Zobacz wideo Górski o opolskich festiwalach za czasów Kurskiego: To było bardzo przykre

Kabaret Ani Mru Mru wraca na scenę po przerwie

28 marca, w sobotę kabareciarze podzielili się radosną wiadomością w sieci. "No to już oficjalnie… Wczoraj podczas imprezy zamkniętej w Żninie wróciliśmy na scenę! Do szybkiego zobaczenia w waszych miastach" - czytamy we wpisie. Fani przyjęli powrót grupy z entuzjazmem, a pod wpisem natychmiast pojawiły się komentarze. "Super", "To widzimy się w maju", "Fantastycznie! Dużo zdrowia", "Dobra wiadomość" - pisali. 

Ani Mru Mru to jeden z najpopularniejszych kabaretów w Polsce, znany z charakterystycznego humoru i niezapomnianych skeczy. Grupa powstała w 1999 roku w Lublinie, a jej założycielami są Marcin Wójcik, Michał Wójcik i Waldemar Wilkołek. Kabaret od początku stawiał na humor sytuacyjny pełen absurdów, dynamiczne dialogi i wyraziste postaci. Popularność zespołu wzrosła dzięki występom na największych festiwalach kabaretowych, takich jak Festiwal Kabaretu w Opolu czy Mazurska Noc Kabaretowa.

Marcin Wójcik o tragedii Michała Wójcika. "Nie wiem, czy bym tak potrafił"

W marcu 2023 roku zmarła partnerka Michała Wójcika z kabaretu Ani Mru-Mru. U Janiny trzy lata wcześniej zdiagnozowano nowotwór. Mimo ogromnego bólu kabareciarz nie zrezygnował z pracy i nadal występował na scenie. Marcin Wójcik, jego kolega z grupy, wyjaśnił, że występy pomagają Michałowi radzić sobie z tragedią. Podkreślił, że decyzje o wychodzeniu na scenę podejmują wspólnie: jeśli jedna osoba mówi "nie", nie występują.

- Michał sam zdecydował, że chce występować, że dla niego to bardzo ważne, by wychodzić na scenę. Pewnie chce się choć trochę oderwać od myślenia i przyznam, że ku mojemu zaskoczeniu świetnie sobie radził z tą tragedią. Ja sam nie wiem, czy bym tak potrafił, ale jemu się udało - wyznał w rozmowie z "Faktem".

Więcej o: