Znana gwiazda ma problem z PRL. Ujawnił niewygodną prawdę. "Jakich mieliśmy bohaterów?"

Wielu dorosłych wraca dziś myślami do czasów dzieciństwa, ale nie zawsze towarzyszy temu nostalgia. Dla części osób wspomnienia z PRL wiążą się z dyskomfortem i trudnymi pytaniami. Tomasz Karolak przyznał, że ten temat wciąż budzi emocje.
Tomasz Karolak
Fot. Paweł Małecki / Agencja Wyborcza.pl

Aktor, znany z wielu ról filmowych i teatralnych, nie boi się poruszać trudnych tematów. Otwarcie podchodzi m.in. do tematu finansów, historii, czy religii. W rozmowach wraca do doświadczeń pokolenia, które dorastało w realiach PRL. Zwraca uwagę na to, jak ten okres wpłynął na sposób myślenia i postrzegania własnej historii.

Zobacz wideo Aleksandra Grabowska zdradza kulisy pracy z Szycem i Kotem

Wstyd związany z PRL wraca po latach. Aktor mówi o niewygodnym doświadczeniu pokolenia

Tomasz Karolak przyznał przed laty na łamach Gazety Wyborczej, że temat PRL nie jest dla niego neutralny. Wspomina o rozmowach prowadzonych w gronie osób związanych z teatrem. Wskazał, że wiele osób z jego pokolenia odczuwa wstyd związany z dorastaniem w czasach PRL, niezależnie od środowiska, w którym się wychowało. Dopiero po latach pojawiła się potrzeba zmierzenia z tym tematem.

Bohaterowie z dzieciństwa dziś budzą wątpliwości. Trudno o nich mówić wprost

Wspomnienia z tamtych lat dotyczą także postaci, które kiedyś były powszechnie podziwiane. Dziś ich ocena nie jest jednoznaczna. Karolak zwraca uwagę w rozmowie z "Wyborczą", że rozmowa o dawnych idolach, takich jak bohaterowie seriali czy postacie publiczne, stała się trudna i często krępująca. To efekt zmiany perspektywy po latach. Mimo to elementy tamtej kultury nadal funkcjonują w pamięci.

Choć wiele osób deklarowało odcięcie się od przeszłości, nie wszystko da się wymazać. Wspomnienia wracają w codziennych sytuacjach. Aktor przyznaje, że nadal łapie się na śpiewaniu piosenek z tamtych lat, które mimo prostoty zapadły w pamięć. To pokazuje, jak silny wpływ miała kultura tego okresu. Takie doświadczenia są wspólne dla wielu osób wychowanych w tamtym czasie.

- Wstyd jest dziś rozmawiać o naszych bohaterach z dzieciństwa. Bo jakich mieliśmy bohaterów? Czterech pancernych? Czy Mirosława Hermaszewskiego? Przecież wszyscy zbieraliśmy znaczki z pierwszym polskim kosmonautą. Ciągle łapię się na tym, że podśpiewuję sobie hity z tamtych lat: Sośnickiej, Sipińskiej. Te piosenki opowiadają o jakiś pierdołach, a jednak w nas zostały - opowiadał na łamach Gazety Wyborczej Tomasz Karolak.

Z czasem pojawia się potrzeba rozliczenia przeszłości. To nie jest zamknięty temat

Tomasz Karolak powiedział w rozmowie z Gazetą Wyborczą, że po latach wraca do refleksji nad własnym stosunkiem do PRL. To proces, który dotyczy także jego znajomych. Zaznacza, że dopiero przed czterdziestką pojawiła się realna potrzeba rozmowy o tym, co ten okres naprawdę oznaczał. Wcześniej temat był odkładany na bok.

Aktor odnosi się także do losów osób, które w PRL były symbolami sukcesu. Ich późniejsze życie często wyglądało inaczej. Zwraca uwagę, że historie takich postaci jak Mirosław Hermaszewski są złożone i mogą budzić silne emocje. To przykład zmiany spojrzenia na przeszłość. Ocena tamtych czasów nadal pozostaje tematem otwartym.

 

Tomasz Karolak to jeden z najpopularniejszych współczesnych aktorów, a także reżyser i przedsiębiorca. Jest założycielem i dyrektorem artystycznym Teatru IMKA w Warszawie. W placówce powstawały m.in. spektakle odnoszące się do polskiej rzeczywistości i historii, w tym tematów związanych z PRL.

Więcej o: