Tak Gessler tłumaczy się z wysokich cen w swoim cateringu wielkanocnym. Te słowa pójdą w świat

Ceny za catering wielkanocny Magdy Gessler wzbudziły kontrowersje. Restauratorka odniosła się do sprawy. - To jest trochę jak Rolls Royce. Fukier wyrobił sobie markę - podkreśla.
Magda Gessler tłumaczy się z cena z cateringu wielkanocnego
Fot. KAPIF.pl, Instagram/@u.fukiera

Wiele osób nie chce gotować w święta i decyduje się na zamówienie cateringów. Takowy oferuje również Magda Gessler. Za dania z jej restauracji "U Fukiera" trzeba jednak słono zapłacić, a to wzbudza kontrowersje. Restauratorka zdecydowała się zabrać głos i wyjaśniła, z czego wynikają takie ceny. Podkreśliła, że to kwestia nie tylko jakości produktów. 

Zobacz wideo Zakazane dania na weselu. Tym pozycjom Gessler mówi nie!

Magda Gessler zszokowała cenami cateringu. Teraz się tłumaczy 

Jak można było przeczytać na stronie restauracji, biała kiełbasa z cateringu Gessler to wydatek rzędu 43 zł. Za 900 ml żuru trzeba zapłacić 79 zł, a za kaczkę pieczoną 197 zł. Pięć połówek jajek nadziewanych wiejską, polską szynką to koszt 42 zł - jedno jajko w przybliżeniu kosztuje 17 zł! Więcej przeczytacie znajdziecie tutaj: Tyle trzeba zapłacić za wielkanocny catering Magdy Gessler. Ceny przyprawiają o zawrót głowy.

Gwiazda TVN-u postanowiła odnieść się do zarzutów o zbyt wysokie ceny produktów. - Czynsze na Rynku Starego Miasta w Warszawie są horrendalne. Do tego pensje, prąd, woda, śmieci. Zapewniamy jedzenie z najlepszych produktów, które zbieram od producentów po całej Polsce. To jest trochę jak Rolls Royce. Fukier wyrobił sobie markę - tłumaczyła w rozmowie z dziennikarzem "Wyborczej". 

Restauratorka zaznaczyła, że zawsze można "iść gdzie indziej i zjeść gdzie indziej". Przy jej lokalu ustawiają się jednak kolejki. - Ale przychodzą do nas i stają w kolejce. Fukier to niezwykła restauracja, która przywołuje ducha starej polskiej kuchni. Czułej, gościnnej, smacznej, sytej. To jest moje miejsce, któremu oddałam kawał serca - dodała z dumą Gessler. 

Magda Gessler nie przejmuje się opiniami na temat cen w jej lokalu 

Dyskusje na temat cen u Magdy Gessler pojawiają się w mediach od lat. Okazuje się, że gwiazda się tym nie przejmuje i dalej robi swoje. Wyjaśnia, że wiele wynika z jakości produktów. - Bo nasz pasztet jest z dziczyzny, nie z bułki, bo nóżki są prawdziwe, a nie jakieś kijowe z żelatyną, bo cielęcina jest cielęciną. Bo sami robimy kiełbasy i szynki. Jeśli są takie ceny i one są powtarzalne z roku na rok, to znaczy, że się sprawdzają - oceniła Gessler. 

Więcej o: