Basia opuściła "Sanatorium miłości". "Pakuję walizki i proszę, do widzenia"

Takich emocji w "Sanatorium miłości" jeszcze nie było! Jedna uczestniczka podpadła wszystkim, łącznie z Martą Manowską. W końcu spakowała walizki i odeszła z programu.
Basia została wyrzucona z 'Sanatorium miłości'
facebook.com/sanatoriummiloscitvp

Za nami czwarty odcinek "Sanatorium miłości", który bez wątpienia przejdzie do historii tego programu. Wszystko przez to, że uczestnicy w końcu powiedzieli "dość" i doprowadzili do konfrontacji z Basią. Doszło do tego, że musiała interweniować nawet Marta Manowska.

Zobacz wideo Manowska ujawnia kulisy "Sanatorium miłości" i zdradza, jak podróżuje. Tyle dawniej zarabiała

"Sanatorium miłości". Uczestnicy mieli dość zachowania Basi. Manowska musiała się wtrącić

Bez wątpienia Basia wyróżniała się na tle innych uczestników swoim zachowaniem. Kuracjuszka miała ekscentryczny sposób bycia, który dla wielu stał się już nie do zniesienia. Atmosfera w programie stawała się coraz gęstsza, więc Marta Manowska postanowiła przeprowadzić poważną rozmowę ze wszystkimi. - Mi się podoba wszystko, nie ma zgrzytów - powiedziała Basia jako pierwsza.

Na te słowa reszta uczestników nie pozostała obojętna. - No właśnie, to są dwie sprawy. Zasadniczy problem mówi, że nie ma, a wszyscy uważają, że jest - usłyszeliśmy. Odezwała się też Lilla, która była współlokatorką Basi. - Wszyscy mają to poza sobą, bo jesteśmy na stołówce, każdy zamyka swój pokój, ja zostaję z Basią, ja już nie daję rady po prostu - powiedziała. - Jestem Basią zmęczona, poza tym widzisz, nie dociera do Basi nic. Wkłada nam w usta słowa, które sama mówi. Ja już nie chcę dłużej (być z Basią w pokoju - przyp. red.), ja już nie mogę - powiedziała.

"Sanatorium miłości". Tego było już za wiele. Basia obraziła inną uczestniczkę

Jakby tego wszystkiego było mało, Basia obraziła Bożenę. Doszło do ostrego spięcia między nimi. - Miałam nieprzyjemną sytuację, ponieważ zaatakowała mnie. Padły bardzo mocne słowa, wulgaryzmy, pod moim adresem. Więc ja się wycofałam, tak jak widzę większość. Nie chcieliśmy mieć z nią bliższego kontaktu, bo są to emocje. Nie można porozmawiać, powiedzieć uspokój się, bo jest od razu atak - powiedziała Bożena.

Basia nie dostrzegała jednak w sobie żadnej winy. Stwierdziła nawet, że "koleżanki są zazdrosne", natomiast ona sama "uśmiecha się do problemów". - Słuchajcie, ja mam i dyplom fryzjerki, i dyplom agenta ubezpieczeniowego, i jestem z inteligencji i pochodzenia inteligenckiego nikt mi nie zabierze. Ja przyjechałam się bawić i chcę zabawić się - stwierdziła Basia.

Marta Manowska nie udawała, że rozumie Basię. Sama dostrzegła duży problem w relacjach między uczestnikami i próbowała uświadomić go seniorce. - Tylko, że są trudne momenty a ty mówisz, że się świetnie bawisz, nie czujesz tu zgrzytu? (...) Bardzo nam zabierasz coś bardzo ważnego, co z tego programu wynosimy - powiedziała.

Do Basi wciąż jednak nic nie docierało. Stwierdziła, że to grupa jest zbuntowana. Mimo że Marta Manowska próbowała otworzyć jej oczy i wprost mówiła o rozpadzie grupy, Basia była zamknięta na wszelkie argumenty. W końcu jednak uznała, że odchodzi. - Każdemu życzę zabawy pięknej i wspaniałej, żeby każdy był zadowolony. Pfff. Rybka, ja wam powiem na koniec rybka, Kiedy 11 osób chce, żebym wyjechała, to ja na to jak na lato. Patrzcie, pakuję walizki i proszę, do widzenia. Dziękuję grupa. Dziękuję za współpracę - powiedziała na koniec.

Więcej o: