Na początku marca policja informowała o poszukiwaniach Magdaleny Majtyki. Smutne wieści nadeszły 6 marca, gdy jej ciało odnaleziono w lesie we wsi Biskupice Oławskie. Nieopodal znajdował się samochód aktorki. "W tej sprawie prowadzone będzie śledztwo, które ma na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia. Rodzinie i bliskim składamy szczere wyrazy współczucia" - napisała w oświadczeniu wrocławska policja. Media przekazują wieści na temat śledztwa w sprawie śmierci Majtyki. Głos postanowił zabrać szwagier zmarłej. Podkreślił, że sytuacja jest naprawdę trudna.
Sprawa śmierci Magdaleny Majtyki poruszyła wielu, którzy chcą dowiedzieć się, co się wydarzyło. W rozmowie z Wirtualnymi Mediami głos zabrał szwagier zmarłej aktorki. Nie ukrywa, że najbliżsi bardzo przeżywają sytuację. Rodzina nie ma jednak zamiaru komentować sprawy publicznie. - Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata. (...) W tej chwili jesteśmy skupieni na opiece. (...) Przygotowujemy się do pogrzebu. Nikt z rodziny nie będzie komentować sprawy - podkreślił. - Wszystko (śledztwo - przyp. red.) idzie swoim torem i będziemy czekać na więcej informacji, i dalszy rozwój sprawy - przekazał portalowi.
9 marca głos zabrał Damian Pownuk z wrocławskiej prokuratury. Wspomniał o wykonanej sekcji zwłok, która nie dała jednoznacznych odpowiedzi. - Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histopatologiczne i toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej. Od tych wniosków zależy dalszy tok postępowania i kolejne czynności w sprawie - tłumaczył.
Podczas konferencji dał jasno do zrozumienia, że nie ma żadnych dowodów, które wskazywałyby na udział osób trzecich w zgonie pokrzywdzonej. Kolejne badania mają być wykonane w ciągu dwóch miesięcy. - Głównie badania toksykologiczne trwają najdłużej - zaznaczył. W wywiadzie dla portalu o2.pl. prokurator poinformował, że obecnie śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. "Do wypadku doszło na drodze leśnej. Ślady hamowania były niewyraźne. Trudno określić prędkość w trakcie uderzenia" - wyjawił.
Cała rodzina razem, a wszyscy patrzą na paznokcie 11-letniej księżniczki Charlotte. "Zdecydowanie za młoda"
Dwie pierwsze damy, jedno miejsce. Spotkanie w Chorwacji przyciągnęło uwagę
Melania Trump nie wytrzymała. Tymi słowami upomniała Donalda Trumpa
Lenka Klimentova trafiła do szpitala. Przekazała wieści ws. stanu zdrowia
"Czasami też kupię sobie kebaba". Znany ksiądz ujawnił zarobki. Tyle dostaje jako katecheta
Łatwogang 30 kwietnia przemówił po historycznej zbiórce. "Ostatni raz pozwolę sobie..."
Zamieszanie w Sejmie, Kmita nagle wskoczył przed Tuska. "Nigdy się nie przyzwyczaimy do chamstwa"
Piekło zamarzło. Piotr Żak zgadza się z ojcem
Goście Torbickiej nie mieli ochoty z nią rozmawiać! "Zaszli mi za skórę"