W ostatnich latach temat apostazji coraz częściej staje się przedmiotem społecznej dyskusji. Wiele osób rozważa odejście od Kościoła - a wśród nich jest również Julia Kamińska. Aktorka w rozmowie z Plejadą podkreśliła, że jest coraz bliżej podjęcia tej decyzji. - Tak, zdecydowanie. Mam to jeszcze przed sobą - mówiła. Wprost przyznała, z czego to wynika. Okazuje się, że gwiazda się zawiodła, a zasłyszane przez nią historie tylko pchnęły ją w kierunku apostazji.
Aktorka nie ukrywa, że od dłuższego czasu myśli o apostazji. W tle jest zawód tym, co reprezentuje Kościół. - Chodzi mi to po głowie i bardzo zawiodłam się na Kościele. Im więcej informacji do mnie docierało o historii Kościoła i o Kościele w Polsce, tym bardziej było to dla mnie przykre. Mówię to z perspektywy osoby, która kiedyś była bardzo wierząca i śpiewałam też w chórze kościelnym - to mnie ukształtowało - podkreśliła.
Były chwile, gdy Kamińska była naprawdę szczęśliwa, będąc w kościele. Są jednak sprawy, które określa jako "nie do przejścia". - Były takie momenty, kiedy w kościele byłam naprawdę szczęśliwa i było mi tam dobrze. Czułam taką jedność zawsze w niedzielę, kiedy uczestniczyłam w mszach. Zdaję sobie sprawę z tego, że są kapłani, którzy są naprawdę w porządku i dają ludziom dużo dobrego. Ale są pewne rzeczy, które są dla mnie po prostu nie do przejścia. Nieakceptowalne - wyjawiła.
Kamińska przyznała, że fakt, iż dookoła nas znajdują się symbole religijne, nigdy jej nie dziwił. - To jest coś, do czego przywykliśmy. W ogóle nie było to dla mnie dziwne, że na każdej ścianie mojej szkoły był krzyż, a przecież to powinna być instytucja świecka. Był nawet mały pomnik Jana Pawła II. W jaki sposób to miałoby być świeckie? W żaden - zauważa.
Aktorka zwróciła uwagę na to, że w taki sposób jesteśmy wychowywani. - Łatwo jest, będąc Polką czy Polakiem, przywyknąć do tego, że nie ma tego rozdziału Państwa od Kościoła, bo po prostu w tym się wychowujemy - wyjaśniła. - Trzeba się naczytać odpowiedniej liczby źródeł i na własnej skórze najlepiej przeżyć coś, co nas dotknie, żeby się zorientować, że tego rozdziału nie ma. Potem przychodzi moment, żeby się zastanowić, czy jesteśmy z tym okej, czy nie. Ja nie jestem - skwitowała.
Cała rodzina razem, a wszyscy patrzą na paznokcie 11-letniej księżniczki Charlotte. "Zdecydowanie za młoda"
Melania Trump nie wytrzymała. Tymi słowami upomniała Donalda Trumpa
Dwie pierwsze damy, jedno miejsce. Spotkanie w Chorwacji przyciągnęło uwagę
Lenka Klimentova trafiła do szpitala. Przekazała wieści ws. stanu zdrowia
Piekło zamarzło. Piotr Żak zgadza się z ojcem
Goście Torbickiej nie mieli ochoty z nią rozmawiać! "Zaszli mi za skórę"
Ruszył proces Zofii N.-K. Polska olimpijka została oskarżona o oszustwo. Wiadomo, co jej grozi
Królewskie menu na kolacji w Białym Domu. Nie do wiary, jaki tort podano gościom
TV Republika zebrała 5,5 mln zł na wóz transmisyjny. Rachoń zabrał głos