Nie żyje Matt DeCaro. Aktor znany ze "Skazanego na śmierć" miał 70 lat

Media obiegła niezwykle smutna wiadomość o śmierci Matta DeCaro. Żona aktora przekazała informację o przyczynie śmierci aktora.
Matt DeCaro nie żyje
Matt DeCaro nie żyje, Facebook/Goodman Theatre, Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Informację o śmierci Matta DeCaro podali na Facebooku przedstawiciele działającego w Chicago teatru Goodman Theatre, z którym był związany. Aktor zmarł nagle w sobotę 25 kwietnia. Jeszcze dzień wcześniej występował na scenie. "Jesteśmy zdruzgotani nagłą stratą naszego drogiego przyjaciela Matta DeCaro - ukochanego i cenionego wieloletniego artysty z Chicago" - czytamy w poście.

Zobacz wideo Poruszające wyznanie

Nie żyje Matt DeCaro. Tak upamiętnili go przyjaciele z teatru

Jak podaje "Chicago Sun Times", Matt Decaro zmarł w swoim domu 25 kwietnia wcześnie rano. Miał 70 lat. Jak przekazała jego żona, Sheila O’Callaghan, przyczyną śmierci była niewydolność serca. Aktor miał tego samego dnia wystąpić po południu na scenie Goodman Theatre w produkcji "Ma Rainey’s Black Bottom". Po informacji o jego śmierci spektakl został odwołany. Członkowie obsady podjęli jednak decyzję, aby uczcić pamięć Matta DeCaro i wystawić sztukę wieczorem z udziałem dublera. 

Matt DeCaro urodził się w Chicago 2 kwietnia 1956 roku. Na koncie miał role w wielu filmach i serialach, w tym m.in. "Richie milioner", "The Office" I "Chicago PD". W pamięci większości widzów zapisał się jednak przede wszystkim jako strażnik więzienny Roy Geary w serialu "Skazany na śmierć". Matt DeCaro przez całe życie był związany z teatrem, a scena była jego ogromną pasją. Grał we wspomnianym Goodman Theatre, a przez lata kariery można go było oglądać także m.in. na deskach  Chicago Shakespeare Theater, Victory Gardens Theater i Guthrie Theater w Minneapolis.

Agencja aktorska żegna Matta DeCaro

Po śmierci Matta DeCaro upamiętniający go wpis pojawił się na Instagramie agencji aktorskiej Stewart Talent Chicago. Jej przedstawiciele nazwali aktora mianem "legendy w środowisku teatralnym". "Przede wszystkim Matt zostanie zapamiętany ze względu na swoje ujmujące i sarkastyczne poczucie humoru, nieustanny, figlarny błysk w oku oraz głęboką troskę i miłość do innych artystów i do sztuki, której poświęcił tak wiele. Będzie nam cię brakować, Matt" - przekazano we wpisie.

Więcej o: