Marta Nieradkiewicz stopniowo wraca do aktywności zawodowej po tym, jak ujawniła, że zmaga się z chorobą nowotworową. Aktorka, mimo trudnego czasu i trwającego leczenia, coraz częściej pojawia się publicznie.
Marta Nieradkiewicz to absolwentka łódzkiej szkoły filmowej, która swoją karierę rozpoczęła w 2007 roku. Od początku związana jest zarówno z teatrem, jak i produkcjami telewizyjnymi i filmowymi. Popularność przyniosły jej role w takich tytułach, jak: "Pakt", "Lęk" czy "Wielka woda". Na swoim koncie ma również liczne wyróżnienia, w tym nagrody przyznawane przez środowisko filmowe oraz instytucje kultury.
Dopiero w połowie marca zdecydowała się powiedzieć publicznie o powodach swojej nieobecności. W programie "Monika Olejnik. Otwarcie" ujawniła, że choruje na nowotwór piersi i jest w trakcie leczenia. Wtedy też podzieliła się szczegółami dotyczącymi swojego stanu zdrowia.
Mimo choroby postanowiła wrócić do pracy i kontaktu z publicznością. Po wspomnianym wywiadzie pojawiła się również w programie "halo tu Polsat". Pod koniec kwietnia wzięła udział w Festiwalu OFF CAMERA, gdzie prowadzi rozmowy z innymi artystami. Ma już za sobą spotkanie z Lidią Popiel, a w planach są kolejne, m.in. z Mają Ostaszewską. To jednak nie wszystko. Nieradkiewicz przygotowuje się także do powrotu na scenę teatralną. Wkrótce wystąpi w spektaklu "Strach przed lataniem" w reżyserii Weroniki Szczawińskiej.
Marta Nieradkiewicz w szczerej rozmowie z Moniką Olejnik przyznała, że informacja o chorobie była dla niej ogromnym wstrząsem, zwłaszcza że wcześniej była przekonana o swoim dobrym zdrowiu. - (...) Ja sama sobie tego guza wymacałam. Sama go odkryłam i początkowo... Ja nie mogłam w to uwierzyć. To był szok dla mnie, ponieważ naprawdę wierzyłam, że różne rzeczy są w stanie mi się w życiu przytrafić, ale zdrowie to ja mam jak dzwon (...) - przekazała aktorka.
Opowiedziała również o reakcjach otoczenia na jej chorobę. Jak zaznaczyła, spotkała się zarówno z niezręcznymi sytuacjami i poczuciem wstydu, jak i dużą empatią oraz wsparciem, które pomogły jej przetrwać trudny czas. - Słyszałam takie sugestie, żebym nie pokazywała się w takiej formie. Był moment, że czułam się zawstydzona, że mnie spotkała ta choroba. Nie chodziłam w peruce, były spojrzenia, które się ode mnie odwracały, ale było też wiele wspaniałych gestów, które dały mi ogromną siłę, żeby iść dalej - dodała.
"Ktoś mi zarzuca pogardę. Niestety, znam dobrze język polski". Woydyłło zabrała głos po skandalicznym wywiadzie
Afera po wywiadzie z Woydyłło o Świątek. Korwin-Piotrowska wskazała, kto ponosi winę
Nie żyje Andrzej Morozowski. Dziennikarz o swojej chorobie mówił na antenie TVN24
Afery ciąg dalszy. Ewa Woydyłło znów mówi o Idze Świątek. "Płaci się za oglądanie, to..."
Monika Olejnik oburzona wypowiedziami Woydyłło o Świątek. Wystosowała mocny apel
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"
"Zabrali mnie do lasu, trzymając nóż". Przeżyła koszmar na rajskiej wyspie, a teraz na nią wróciła, by odnaleźć sprawców
Jedna wypowiedź może zachwiać autorytetem? Ekspertki o burzy wokół Woydyłło: Wizerunek to nie kredyt bez limitu
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"