Teatr Capitol zabrał głos po śmierci Magdaleny Majtyki. Wspomniano o rodzinie zmarłej aktorki

Tragiczne wieści o śmierci Magdaleny Majtyki poruszyły scenę teatralną w całej Polsce. Teraz poznaliśmy stanowisko teatru, w którym pracowała.
Magdalena Majtyka
instagram.com/majtykamagda

Śmierć Magdaleny Majtyki poruszyła środowisko artystyczne w całej Polsce. Aktorka przez lata była związana z Teatrem Muzycznym Capitol we Wrocławiu. Teraz placówka zabrała głos w tej sprawie.

Zobacz wideo Aktorki "Heweliusza": Przy trudnych scenach każdy na planie czuł smutek

Teatr Capitol zabrał głos po śmierci Magdaleny Majtyki. "Chcemy uszanować żałobę rodziny"

Po ujawnieniu tragicznej informacji redakcja "Faktu" zwróciła się do teatru z prośbą o komentarz. Rzeczniczka instytucji, Agnieszka Szelega-Kolerska, przekazała jednak, że dyrekcja podjęła decyzję o powstrzymaniu się od publicznych wypowiedzi. - Nie komentujemy tej sprawy w żaden sposób. Takie jest stanowisko dyrekcji. Mamy bardzo dużo takich próśb od soboty, natomiast w żaden sposób tego nie komentujemy - powiedziała. 

Jak podkreśliła, decyzja podyktowana jest szacunkiem dla bliskich zmarłej oraz pracowników teatru. -Chcemy uszanować w tym momencie żałobę rodziny i pracowników teatru, którzy też stracili koleżankę i przyjaciółkę. Także nie komentujemy - dodała rzeczniczka. 

Na razie nie są również znane szczegóły dotyczące ostatniego pożegnania aktorki. Agnieszka Szelega-Kolerska przyznała, że teatr nie posiada informacji o terminie pogrzebu.

Śledczy wciąż ustalają przyczynę śmierci Magdaleny Majtyki

Sprawą śmierci Magdaleny Majtyki zajmuje się Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej. 9 marca, podczas konferencji prasowej, prokurator Damian Pownuk poinformował o wstępnych ustaleniach biegłych. - Na podstawie sekcji zwłok biegli nie stwierdzili obrażeń ciała, które tłumaczyłyby zgon, co oznacza, iż muszą zostać przeprowadzone dalsze badania histologiczne i toksykologiczne po to, aby biegli mogli wskazać jednoznaczną przyczynę zgonu pokrzywdzonej - tłumaczył prokurator. 

Śledczy podkreślają również, że na obecnym etapie postępowania nic nie wskazuje na udział osób trzecich w śmierci aktorki. Prokurator odniósł się także do czasu oczekiwania na wyniki szczegółowych badań, które mogą wyjaśnić okoliczności tragedii. - Zgodnie z dotychczasową praktyką badania powinny być wykonane w ciągu dwóch miesięcy. Głównie badania toksykologiczne trwają najdłużej - wyjaśnił.

Więcej o: