Izabela Trojanowska wraca do korzeni. Ma fryzurę jak 40 lat temu

Izabela Trojanowska promuje nowy singiel i z tej okazji sięgnąła po sprawdzony patent. Znowu wygląda jak w najlepszych latach swojej kariery.

Izabela Trojanowska zasłynęła w latach 80. nie tylko przez piosenki czy odważne komplety, ale i charakterystyczne uczesanie. Doszło do tego, że panie, odwiedzając salony fryzjerskie, mówiły, że chcą cięcie na Trojanowską. - Fryzjera postawiła mi przyjaciółka, którą było na to stać. Widziała, że sama tnę włosy przed lustrem i powiedziała: "Słuchaj, jeżeli ty występujesz na scenie, to może jednak nie wygłupiaj się" - mówiła kiedyś piosenkarka w "Dzień dobry TVN". Choć w kolejnych latach jej fryzura mocno ewoluowała, serialowa Monika z serialu "Klan" stwierdziła, że nadszedł najwyższy czas, by wrócić do tego, co przyniosło jej ogólnopolską rozpoznawalność. 

Zobacz wideo Izabela Trojanowska zdradziła sekret figury

Izabela Trojanowska wygląda jak w latach 80.

Izabela Trojanowska swego czasu mówiła, że do grona jej ulubionych fryzjerów należy Vidal Sassoon. To on zadbał w 1980 roku, by miała swoją najsłynniejszą fryzurę. Cięcie trwało aż cztery godziny. "To cięcie zafundowała mi przyjaciółka Ewunia, która mieszkała wtedy w Anglii. Mnie nie było na to stać, w końcu przyjechałam z komuny, a pójście w Anglii do fryzjera to była równowartość naszej ówczesnej pensji" - mówiła dla "Gazety Krakowskiej". Efekt był dla niej sporym zaskoczeniem. "Podsypiałam na fotelu i kiedy w końcu się obudziłam, fryzjerka dzwoniła do samego Vidala, aby mu opowiedzieć o tej mojej fryzurze. Jej zdaniem powstało bowiem coś wyjątkowego, co warto byłoby uwiecznić sesją fotograficzną. I taka sesja się odbyła, w efekcie czego miałam potem okładki w wielu czasopismach fryzjerskich w Europie Zachodniej. Nie podałam jednak swojego imienia i nazwiska ze strachu, że będę posądzona, iż pojechałam tam do pracy" - mówiła Trojanowska. Minęły lata i gwiazda odzyskała swój rockowy pazur, który zyskała na początku lat 80.

Postanowiłam wrócić do fryzury sprzed ponad 40 lat, która narodziła się w salonie Vidala Sassoona w Londynie na początku lat 80-tych. A wszystko dlatego, że po latach znalazłam osobę, która uczyła się od samego Mistrza - Dobrawę Piękos - Szymańską! A przy okazji dowiedziałam się, że dziś ta fryzura nazywa się "Mullet". To cięcie zachwyciło samą Miley Cyrrus… Wszystko zatacza koło. Podobnie jak muzyka, tak też stylizacje fryzur powracają… Powracam i ja do tamtej fryzury!

- poinformowała szczęśliwa aktorka na Facebooku i pokazała, jak teraz wygląda.

Maskowała kompleksy

Swego czasu Izabela Trojanowska mówiła, że swoją najbardziej charakterystyczną fryzurą chciała sobie pomóc - Miałam różne kompleksy (...) - szyja za długa, bo jak śpiewam to widać, jak grdyka chodzi. (...) Poza tym my mamy charakterystyczne szerokie kości policzkowe. Chciałam je zakryć, więc wymyśliłam takie pejsy. Też chciałam wydłużyć sobie twarz, ale jednocześnie mieć jakąś grzywkę, stąd ta poszarpana - że niby widać to czoło, ale go nie widać do końca - opowiadała. Niestety początkowo jej fryzura nie spodobała się dyrektorowi warszawskiego Teatru Syrena. Pewnego dnia na jej widok zapytał: "Co to, tyfus?" Wtedy kazał jej nosić podczas spektakli peruki. Odpuścił gdy uczesanie zyskało na popularności.

Dba o urodę, ale liftingu się boi

Gwiazda "Klanu" nie ukrywa, że medycyna estetyczna nie jest jej obca. Głównie skupia się na nawilżeniu i odżywieniu szyi - to właśnie po tym miejscu najszybciej widać starzenie się skóry. - Z wiekiem na przykład moja szyja mi się mniej podoba, więc działam miejscowo takimi zabiegami, które odżywiają. Nie miałam nigdy robionego liftingu twarzy, bo koleżanka aktorka mi to odradziła. Jej skóra zrobiła się byle jaka i cienka, przestrzegła mnie przed tym, więc na pewno żadnego liftingu sobie nie zrobię - opowiadała Plejadzie.

Izabela TrojanowskaIzabela Trojanowska Izabela Trojanowska ; Fot. Kapif

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.