"Super, że w końcu schudła". Zając postawiła granicę po oburzających słowach Krawczyka

Aneta Zając po raz kolejny udowodniła, że w sprawach rodzinnych stawia przede wszystkim na dobro swoich dzieci. W jednym z najnowszych wywiadów aktorka została zapytana o głośną wypowiedź byłego partnera, Mikołaja Krawczyka, dotyczącą jej metamorfozy.
Aneta Zając zachowała klasę. Tak odpowiedziała na głośną wypowiedź byłego partnera
fot. Galaktyka Plotek

W podcaście "Galaktyka PlotekAneta Zając odniosła się do słów, które w 2025 roku wywołały spore poruszenie. Chodzi o komentarz Mikołaja Krawczyka dotyczący jej metamorfozy i schudnięcia. Zapytana o tamtą wypowiedź gwiazda "Pierwszej miłości" przyznała, że świadomie zrezygnowała z publicznego komentowania sprawy i do dziś nie zamierza wdawać się w podobne dyskusje. Jak podkreśliła, najważniejsze są dla niej dzieci, które mają dostęp do medialnych publikacji i mogą natknąć się na tego typu wypowiedzi.

Zobacz wideo Anetę Zając zabolały słowa Krawczyka o jej metamorfozie? Wspomina o dzieciach

To dlatego Aneta Zając nie komentowała wypowiedzi byłego partnera

W 2025 roku Mikołaj Krawczyk wypowiedział się na temat metamorfozy Anety Zając. Aktor zapytany wówczas przez internautkę podkreślił, że "to super, że w końcu schudła". Teraz prowadzący zapytał gościnię podcastu, co sądzi o tego typu wypowiedzi.

"Nie chciałabym tego komentować, zresztą tego nie skomentowałam w tamtym czasie, bo uważam, że każdy bierze odpowiedzialność za to, jakie słowa wypowiada publicznie i też niepublicznie. I przede wszystkim skupiam się na tym, że ja swojej wypowiedzi nie chciałabym dawać w mediach. Bo wiem, że nasze dzieci mają do tego dostęp. I to jest dla mnie priorytet. I to jest najważniejsze. I moje jakieś tam emocje i uczucia w tym momencie odkładam na bok" - podkreśliła Aneta Zając w podcaście. 

Aneta Zając szczerze o swojej metamorfozie. Wspomniała o zdjęciach

Aneta Zając w programie "Stare zdjęcia gwiazd" wróciła do dawnych fotografii, które, choć początkowo wydały jej się obce, przywołały silne wspomnienia i emocje sprzed lat. Nie da się ukryć, że jej sylwetka zmieniała się na oczach fanów. Na archiwalnych fotografiach Zając nie przypomina dzisiejszej siebie. - Na początku jak znalazłam te zdjęcia, to zaczęłam się zastanawiać autentycznie, kto na nich jest? Moja pamięć zakodowała coś zupełnie innego, bo ja siebie nie pamiętałam w takiej formie, że tak wyglądało moje ciało. Im dłużej się przyglądałam sobie i patrzyłam na siebie, to widziałam, ile ja miałam w sobie trudu i emocji, które próbowały mnie ogarnąć - że traciłam nadzieję, że cokolwiek może się zmienić, że tak już zostanie. Nie miałam siły, próbowałam się uśmiechać, choć nie było mi do śmiechu. Poczułam te swoje emocje - powiedziała aktorka w rozmowie z Pudelkiem.

Więcej o: