W 2025 roku Julia von Stein poddała się operacji głębokiego liftingu twarzy. Szybko okazało się jednak, że nie jest zadowolona z końcowego efektu. Pod koniec lipca zdecydowała się zdradzić fanom, że zamierza poddać się operacji korygującej. Jak powiedziała, tak zrobiła. Teraz jest już po drugiej operacji i nie ukrywa, że bardzo cierpi. Na razie pokazała się swoim fanom opuchnięta i w bandażach, więc nie wiadomo, jaki jest efekt. My postanowiliśmy zapytać lekarza i eksperta od medycyny estetycznej, Krzysztofa Gojdzia, by zdradził nam, jakie jest ryzyko poddawania się kolejnym tego typu zabiegom.
Julia von Stein ma zaledwie 29 lat, a za sobą już dwa głębokie liftingi twarzy. Teraz po drugiej operacji usłyszała od lekarza, że efekty pierwszej operacji "całkowicie zniknęły". Jak powiedział nam Krzysztof Gojdź, nie ma w tym nic dziwnego. - Pacjent decydujący się na rozległy lifting twarzy powinien mieć świadomość, że jest to procedura, która daje długotrwałe, ale nie permanentne efekty. Zabieg nie zatrzymuje procesu starzenia, a jedynie cofa jego widoczne oznaki. Bardzo ważna jest również realistyczna ocena możliwych rezultatów oraz świadomość, że w przyszłości może pojawić się potrzeba wykonania drobnych korekt lub kolejnych zabiegów - podkreślił.
Jednocześnie ekspert nie owijał w bawełnę i dodał, że operacje rewizyjne po liftingu twarzy należą do najbardziej wymagających procedur w chirurgii plastycznej. - W przeciwieństwie do pierwszego zabiegu, chirurg pracuje w tkankach, które zostały już wcześniej operowane - występują w nich blizny, zmienione ukrwienie oraz zmieniona anatomia. To sprawia, że preparowanie tkanek jest trudniejsze, a planowanie zabiegu wymaga dużego doświadczenia - ujawnił Krzysztof Gojdź.
Lekarz podkreślił, że poddając się kolejnym tego typu zabiegom, trzeba się liczyć z większym ryzykiem powikłań. Wyliczył, z jakimi powikłaniami można się mierzyć: - Może wzrosnąć ryzyko problemów z gojeniem, zaburzeń ukrwienia skóry, przedłużającego się obrzęku czy mniej przewidywalnego efektu estetycznego. Nie oznacza to jednak, że zabiegi (poprawki po operacji plastycznej) są czymś wyjątkowym lub skazane na niepowodzenie - w doświadczonych klinikach są one wykonywane stosunkowo często i mogą przynieść bardzo dobre rezultaty - stwierdził.
Krzysztof Gojdź zwrócił również uwagę na rolę medycyny estetycznej, która często stanowi uzupełnienie leczenia chirurgicznego. Podkreślił, że nie zastępuje ona ponownej operacji, ale może poprawić jakość skóry, a także wspierać proces regeneracji.
- W praktyce wykorzystuje się m.in. zabiegi poprawiające jakość skóry, takie jak stymulatory tkankowe, preparaty na bazie kwasu hialuronowego stosowane do odbudowy utraconych objętości, osocze bogatopłytkowe (PRP) czy zabiegi z wykorzystaniem technologii laserowych i radiofrekwencji mikroigłowej, wykonywane po zakończeniu procesu gojenia. U wybranych pacjentów zastosowanie znajduje również toksyna botulinowa, która pomaga zrównoważyć pracę mięśni mimicznych i utrzymać efekt odmłodzenia - zdradził nam.
Jednocześnie Krzysztof Gojdź podkreślił, że od początku krytycznie wypowiadał się na temat poddawania się liftingowi twarzy przez tak młodą osobę. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagaj± się jednego
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Tak dzi¶ wspomina Annę Przybylsk± jej najmłodszy syn. Te słowa zostaj± w pamięci. "Staram się"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wi¶niewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Grała Wonder Woman. Tak dzi¶ wygl±da 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietno¶ć to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
To za to Blanka oberwała po występie na Miss Supranational 2026. "Żenada"
Julia von Stein cierpi po drugim liftingu. GojdĽ mówi wprost o ryzyku. Wylicza, jakie mog± być powikłania