Kolejny odcinek polskiej "Sukcesji". Jest decyzja ws. przyszłości Piotra Żaka

16 czerwca w mediach pojawiła się ważna informacja dotycząca zawodowej przyszłości Piotra Żaka w Grupie Polsat Plus. Młodszy syn Zygmunta Solorza może mówić o dużym sukcesie.
Piotr Żak, Zygmunt Solorz
Fot. KAPiF.pl

Piotr Żak, młodszy syn Zygmunta Solorza, po raz kolejny został wybrany na prezesa zarządu całej Grupy Polsat Plus. Decyzję podjęła Rada Fundacji TiVi, główny akcjonariusz Grupy Polsat Plus. W 2025 roku dzieci Zygmunta Solorza weszły do władz najważniejszych firm założonych przez miliardera. Już wtedy przekazały, że skoncentrują się na wzmocnieniu pozycji Grupy Polsat Plus i jej dalszym rozwoju. W nowym komunikacie Piotr Żak podtrzymał to stanowisko. 

Zobacz wideo Jakich zmian potrzebuje "halo tu polsat". Sikora nie ma wątpliwości

Piotr Żak przez kolejne lata będzie prezesem Grupy Polsat Plus

"Decyzja została podjęta jednogłośnie i stanowi wyraz zaufania oraz przekonania o jego skutecznym zarządzaniu Grupą, konsekwentnym realizowaniu celów strategicznych i rozwijaniu Grupy we właściwym kierunku" - czytamy w komunikacie prasowym przesłanym przez Grupę Polsat Plus. "Działamy szybciej i odważniej, sprawniej podejmujemy decyzje i mamy już tego pierwsze efekty, które docenia również rynek. Dziękuję wszystkim za zaufanie, a przede wszystkim pracownikom Grupy Polsat Plus, dzięki którym takie efekty są możliwe. To, co osiągnęliśmy przez ostatnich kilka miesięcy, jest fantastyczne i możliwe tylko przy pełnym zaangażowaniu, przekonaniu i wzajemnym zaufaniu - powiedział Piotr Żak tuż po ogłoszeniu decyzji. 

Piotr Żak o relacji z ojcem. "To kompletna bzdura, że to jest konflikt między dziećmi a ojcem" 

Od wielu miesięcy głośno jest o napięciach w rodzinie Zygmunta Solorza. Synowie biznesmena, Tobias i Piotr, pozostają w konflikcie z jego obecną żoną, Justyną Kulką. W ich ocenie to właśnie ona odegrała kluczową rolę w pogorszeniu rodzinnych relacji i miała przyczynić się do narastających nieporozumień. Spór, który początkowo toczył się głównie za zamkniętymi drzwiami, z czasem stał się przedmiotem publicznej dyskusji i zainteresowania mediów.

W jednym z wywiadów Piotr Żak podkreślił, że nie ma żalu do ojca o to, że chce go wydziedziczyć. - Nie mam do niego żadnego żalu, po prostu się o niego martwię. Chciałbym, żeby był z nami i miał swobodę w tym, co robi i z kim rozmawia. To kompletna bzdura, że to jest konflikt między dziećmi a ojcem. I wie to każdy, kto choć trochę zna mojego tatę. To konflikt pomiędzy ludźmi, którzy chcą go wykorzystać i tymi, którzy chcą go chronić - tłumaczył Wirtualnym Mediom.

Więcej o: