Andrzej Piaseczny pojawił się w nowym odcinku podcastu "WojewódzkiKędzierski". Piosenkarz opowiadał m.in. o zakończeniu współpracy z Telewizją Polską i głośnym coming oucie, którego dokonał w 2021 roku. W pewnym momencie został poruszony temat religii. Choć Piaseczny wielokrotnie podkreślał, że jest osobą wierzącą, w rozmowie wyznał, że od wielu lat nie przystępował do spowiedzi. Wpływ na rezygnację z sakramentu miała sytuacja, do której doszło, gdy piosenkarz miał 11 lat.
Wojewódzki spytał Piasecznego o to, czy zdecydowałby się kiedyś dokonać apostazji. - Zastanawiam się, czy jesteś w stanie zmienić wyznanie, żeby móc do swojego partnera powiedzieć: jesteś moim mężem - wypalił w pewnym momencie. - To jest grube pytanie. Jestem trochę agnostykiem. Zostałem wychowany w tradycji religii katolickiej, chrześcijaństwa i faktycznie nie mam w sobie takiej chęci, żeby, nie wiem, wystąpić z Kościoła - wyjaśnił Piaseczny.
Później padło jeszcze bardziej osobiste pytanie. - Nigdy nie spotkałeś księdza, który cię pytał, ile razy się masturbujesz? - zastanawiał się Wojewódzki. Piaseczny nie zamierzał unikać pytania. W odpowiedzi wyznał, że znalazł się w takiej sytuacji kilkukrotnie i właśnie dlatego przestał chodzić do spowiedzi. - Dzięki bardzo szanowanemu w Pionkach księdzu przestałem chodzić do spowiedzi. Miałem dziesięć lat może wtedy... pewnie 11. Raz poszedłem i mnie wypytywał. (...) Poszedłem drugi raz, zrobił dokładnie to samo. No i pomyślałem sobie: to nie jest dla mnie zabawa. (...) Jestem takim naiwniakiem, który ciągle myśli, że dobro też potrafi się gromadzić w większe społeczności i z dobra możemy jak żuczek ulepić kulkę - mówił.
W tej samej rozmowie Piaseczny opowiedział o swoich dawnych relacjach z kobietami. - Miałem kilka dziewczyn. To się nie miało prawa udać i się nie udało. Ludzie rozstają się nie tylko z przyczyn wielkich. Niestety muszę się do czegoś przyznać, bo kilka razy w życiu zrobiłem coś takiego, że - nie jest to chwalebne zupełnie - używałem różnych, nieprawdziwych powodów - zaczął. Takie wymówki pozwoliły mu unikać trudnych tematów. - Nie potrafiłem wielokrotnie w przeszłości być prawdziwy i nie potrafiłem powiedzieć czegoś, co powinno paść. Wiem, że najlepiej mówi się prawdę. Każdą prawdę można w różny sposób podać - dodał.
Internauci oburzeni stawkami za pracę na planie "Rancza". "To chyba żart"
Tajner opowiedziała o kulisach małżeństwa z Wiśniewskim. "Michał pił, zawalał różne rzeczy"
Tak dziś wspomina Annę Przybylską jej najmłodszy syn. Te słowa zostają w pamięci. "Staram się"
Poseł Konfederacji twierdzi, że niska dzietność to wynik dyskryminacji mężczyzn. Biejat się nie patyczkuje
Burza po przerwanym koncercie Męskiego Grania. Widzowie domagają się jednego
Grała Wonder Woman. Tak dziś wygląda 75-letnia Carter, która zapewnia, że nie poprawiała urody
Aktorka założyła zbiórkę na "wesele marzeń", a internet się zagotował. "Żenada i brak klasy"
Uznańska-Wiśniewska o urlopie macierzyńskim. "Nie przysługuje"
Prawniczka reaguje na oświadczenie Dody o zarzutach. Mówi o "ważeniu słów"