Tylicki ma poprowadzić "PnŚ" z Tadlą. Od lat związany jest z prezenterką TVP. Spotkała ich tragedia

Już 3 lutego na antenie "Pytania na śniadanie" ma zadebiutować nowa para - Beata Tadla i Tomasz Tylicki. Okazuje się, że dziennikarz związany jest z prezenterką śniadaniówki.

Trwają zmiany w "Pytaniu na śniadanie". Z pracą pożegnali się wszyscy prowadzący. Nowa szefowa śniadaniówki stawia na nowe pary. Jedną z nich ma być Beata Tadla i Tomasz Tylicki. Dziennikarka była związana z TVP i prowadziła m.in. główne wydanie "Wiadomości", jednak w 2016 roku została zwolniona. Tomasz Tylicki wcześniej natomiast pracował jako reporter "Pytania na śniadanie", ale w przeszłości związany był także ze stacją TVN i Polsat. Jak się okazuje, jego życiową partnerką jest prezenterka, również znana z programu. Chodzi o Aleksandrę Grysz. Co więcej, mają już za sobą wspólne prowadzenie śniadaniówki.

Zobacz wideo Tomaszewska o TVP bez Kurskiego

Życie prywatne Tomasza Tylickiego. Związany jest z Aleksandrą Grysz

Aleksandra Grysz w "Pytaniu na śniadanie" prowadzi kącik show-biznesowy. Zdarzało się jej jednak zastępować głównych prowadzących, gdy była taka potrzeba. Pod koniec 2022 roku wystąpiła nawet w parze z Tomaszem Tylickim, gdy pozostali gospodarze nagrywali świąteczny spot w Zakopanem. Oprócz tego prowadzili wspólnie program "Czas w las" i "Prywatnie z...". Para ma za sobą też trudne przeżycia. W lipcu zeszłego roku przeżyli tragedię. Aleksandra Grysz poinformowała, że straciła ciążę.

 

Tomasz Tylicki pożegnał Tomasza Kammela. "Dziękuję za każdą wskazówkę"

Po rewolucji w TVP na antenie można było oglądać jeszcze duet Małgorzaty Tomaszewskiej i Aleksandra Sikory, Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego oraz Izabelli Krzan i Tomasza Kammela. Ostatecznie jednak zdecydowano o zwolnieniu wszystkich prowadzących. Po tym, jak Kammel pożegnał się z widzami w mediach społecznościowych, mógł liczyć na wsparcie Tomasza Tylickiego. 

Panie redaktorze, Tomku, i trochę telewizyjny bracie (to samo imię, nawet jakieś podobieństwo jest). Dziękuję za każdą wskazówkę ("uśmiechaj się - one to lubią!"), dobre życzenie, motywację ("wykorzystaj to!") i… modowe rady (już to, że zaoferowałeś mi swoje spodnie, było dla mnie nobilitacją). Każdy taki gest był miły, zaskakujący i ważny - w tej branży także rzadki. Cytując klasyka, szacuneczek manualny

- napisał.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.