Ryster nie zostawiła suchej nitki na prezenterkach TVP. "Czy panienki mają faktycznie o czymś porozmawiać?"

Stanisława Ryster ma wiele do zarzucenia byłym gwiazdom "Pytania na śniadanie". Dała temu wyraz w najnowszej rozmowie, gdzie w charakterystycznym dla siebie stylu nie gryzła się w język.

Stanisława Ryster to niekwestionowana ikona TVP, która przez dekady prowadziła "Wielką grę". Niestety po tym, jak w 2006 roku program niespodziewanie spadł z anteny, dziennikarka przestała pojawiać się publicznie. Ale lubi od czasu do czasu wypowiadać się na temat tego, co widzi w telewizji. Teraz oceniła najnowsze zmiany w "Pytaniu na śniadanie". O prezenterkach, które w ostatnich latach były gospodyniami porannego show, nie ma jednak dobrego zdania.

Zobacz wideo Aldona Orman szykuje się do książki. Opisze złe rzeczy

Stanisława Ryster o zmianach w "Pytaniu na śniadanie". "Może będzie fajnie"

Stanisławę Ryster cieszy za to powrót do TVP Katarzyny Dowbor, o czym Plotek informował jako pierwszy. Ponoć na wizji w "Pytaniu na śniadanie" ma się pojawić jeszcze w tym miesiącu. W ocenie dziennikarki, byłe prowadzące program miałyby czego się od niej uczyć. - Kaśka ma w sobie coś takiego zdrowego. Nie mizdrzy się, jest taką sportową dziewczyną i nie wyobrażam sobie, żeby na przykład Kaśka wyszła w wieczorowej sukni z piersiami na zewnątrz, jak niektóre panienki latają. Zawsze jest taka, że ja nigdy nie wyczuwałam w niej żadnej sztuczności. Taki fajny kumpel - stwierdziła w rozmowie z "Faktem".

Jak patrzyłam na te dziewczyny, które prowadziły 'Pytanie na śniadanie', to sobie myślałam: Czy to jest jakiś sylwester, czy panienki mają faktycznie o czymś porozmawiać? Nie widzę teraz powodu, żeby w rannych godzinach mieć piersi na zewnątrz, sukienki do pół uda. Albo w telewizji występują dziennikarki, albo gwiazdy kabaretu. Ale kabaret to jest wieczorem, a nie rano. Kasia Dowbor nigdy nie przekraczała granicy. Zawsze była uśmiechnięta, mnie się wydaje, że ona się podobała widzom. Jest naturalna, ładna i pięknie mówi. Może będzie fajnie

- dodała.

Resich-Modlińska wie, kogo zostawiłaby w "PnŚ"

Ostatnio "Pytanie na śniadanie" prowadziła m.in. Ida Nowakowska, Małgorzata Opczowska, Małgorzata Tomaszewska, Anna Popek, Izabella Krzan i Katarzyna Cichopek. Odejście z programu gwiazdy "M jak miłość" jest szczególnie niezrozumiałe dla byłej szefowej show - Alicji Resich-Modlińskiej. Prezenterka stwierdziła, że błędem jest odsuwanie wszystkich duetów, które od lat widzowie oglądali przed telewizorami. Uważa, że parą, która zasługiwała, by dalej prowadzić "PnŚ", była Katarzyna Cichopek z Maciejem Kurzajewskim. - To niesłychanie zdolni, pracowici ludzie, którzy sobie wypracowali piękne kariery. Ja bym zostawiła ze starej ekipy osoby, które darzę szacunkiem i wprowadziła nowe - stwierdziła w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. Przy okazji nawiązała do nazwy programu, która według niej jest bardzo infantylna i nigdy nie była jej zwolenniczką. Wolałaby, aby powrócono do "Telewizji śniadaniowej", którą to wprowadziła Nina Terentiew. - Im prościej, tym lepiej i ja byłabym za tym, żeby tę nazwę zmienić - podkreśliła. 

Stanisława RysterStanisława Ryster Fot. Kapif.pl

Wesprzyj WOŚP, licytując aukcje Plotka! Zdobądź podwójne VIP zapro na Fame MMA20 w Krakowie, pałacowe spotkanie z książęcą parą lub twój event w gwiazdorskiej relacji. Pomagamy!

Podwójne zaproszenie VIP na Fame MMA 20 w Krakowie 

Lubomirscy-Lanckorońscy: pałacowe spotkanie z książęcą parą + niespodzianka

Twój event w gwiazdorskiej relacji Plotka

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.