Lata 60. i 70. przyniosły Polsce wiele muzycznych duetów, które podbijały scenę i radio. Jednym z nich była para Danuty Rinn i Bogdana Czyżewskiego, rozpoznawalna w całym kraju. Gdy ich drogi artystyczne się rozeszły, wokalistka musiała zmierzyć się z nową rzeczywistością i zawalczyć o miejsce jako solistka.
Danuta Rinn przez lata występowała u boku Bogdana Czyżewskiego, tworząc jeden z najpopularniejszych duetów estradowych tamtych dekad. Wspólne przeboje były obecne w mediach i na koncertach w całej Polsce. Po rozwodzie, zainteresowanie mediów i organizatorów koncertów upadło. Artystka została bez koncertów i nowych propozycji muzycznych. Telefon przestał dzwonić, a środowisko muzyczne nie składało jej ofert solowych występów. Sytuacja zawodowa gwałtownie się pogorszyła, co zbiegło się z trudnym okresem w życiu prywatnym.
Po miesiącach bez nowych ofert Włodzimierz Korcz zaproponował jej utwór, który wcześniej funkcjonował w środowisku kabaretowym. Kompozytor uznał, że repertuar pasuje do jej scenicznego temperamentu. Artystka zdecydowała się podjąć wyzwanie i rozpoczęła pracę nad piosenką. Utwór "Gdzie ci mężczyźni" okazał się największym przebojem w jej solowej karierze.
- Pomyślałem o Dance Rinn. Właśnie rozwiodła się z Bogdanem Czyżewskim. Była w nie najlepszej formie. Czekała na jakieś propozycje zawodowe, ale jej telefon nie dzwonił. Interesujący dla wszystkich był tylko duet Czyżewski-Rinn, ale on właśnie przeszedł do historii – opowiadał w wywiadzie wspominanym przez Bibliotekę Polskiej Piosenki Włodzimierz Korcz. - Włodek, ja całe życie czekałam na tę piosenkę! - miała odpowiedzieć na propozycję Danuta Rinn.
Początki nie były łatwe. Problemy osobiste wpływały na koncentrację i przygotowania do występów. Mimo trudności piosenka trafiła do repertuaru koncertowego i szybko zyskała rozpoznawalność.
Podczas jednego z koncertów w Radomsku artystka zaprezentowała nowy utwór szerokiej publiczności. W garderobie rozwieszone były kartki z tekstem, co miało ułatwić przygotowanie do występu. Na scenie nie było jednak widać niepewności. Publiczność reagowała entuzjastycznie i prosiła o kolejne wykonania piosenki.
Interpretacja łączyła humor z wyrazistą ekspresją sceniczną, co wyróżniało ją na tle innych wykonawców. W 1975 roku powstała również niemiecka wersja przeboju, która zdobyła popularność poza Polską. Artystka nie zdecydowała się jednak na rozwinięcie zagranicznej trasy koncertowej.
"Gdzie ci mężczyźni?" stało się jej wizytówką i utworem najczęściej kojarzonym z nazwiskiem wokalistki. Piosenka zapewniła jej ponowną obecność w mediach i na koncertach w całym kraju. Dzięki temu przebojowi Danuta Rinn wróciła do czołówki polskiej estrady lat 70.
Danuta Rinn zmarła 19 grudnia 2006 roku. Jej historia pokazuje, jak duże znaczenie w karierze artysty może mieć jeden dobrze dobrany utwór.
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Nie żyje Joanna Rawik. Wybitna artystka była legendą polskiej estrady
Kosztowny koszmar Kajry. Pierścionek za ponad 350 tys. zł przepadł bez śladu
Córka Mandaryny i Wiśniewskiego rosła na oczach Polaków. Padły gorzkie słowa. "Chcieli mnie poniżyć"
Anna Guzik schudła 15 kg. Wykluczyła z diety tylko trzy produkty
Zalali Wieniawę komentarzami. Jednogłośnie ocenili jej występ z Bocellim
Wieniawa i Bocelli zaśpiewali na jednej scenie. Wiemy, jak poradziła sobie artystka. "Nie dała się zbić z tropu"
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie